Czy wiecie, że dzieci uśmiechają się nawet 400 razy dziennie, a my dorośli już tylko około 15 razy dziennie!!!
Nie wiem jak Wy, ale ja chciałabym zmienić te statystyki, to znaczy dzieci niech się śmieją, nawet jeszcze częściej, a my dorośli powinniśmy pójść w ich ślady i chociaż podwoić, no potroić, ilość uśmiechów w ciągu dnia.
Skąd wziął się u mnie ten temat?
Otóż nie tak dawno przeglądałam swoje zdjęcia i przypomniało mi się zdarzenie sprzed około dwóch lat, kiedy zobaczyłam dwa swoje zdjęcia, zrobione niemalże sekunda po sekundzie, w tej samej scenerii. Różnica polegała na tym, że na jednym się nie uśmiechałam, a na drugim już miałam uśmiech od ucha do ucha, tak zwanego banana. Mówię Wam, różnica była kolosalna. W każdym razie, ja nie oddałabym pod opiekę swojego dziecka tej pani ze zdjęcia bez uśmiechu.
No i co, postanowiłam to sprawdzić, to znaczy zrobiłam sobie ponownie jedno zdjęcie, gdy się uśmiecham, a jedno z miną w druga stronę. Nic sie nie zmieniło. Czyli to nie był przypadek. Postanowiłam zgłębić temat, co nam daje uśmiech. I tak:
– Twarz wygląda o wiele młodziej – znikają policzki chomików, znika druga broda i worki pod oczami, czyli prawo grawitacji przestaje na moment działać (spostrzeżenia ze zdjęcia).
– Śmiech spowalnia proces starzenia się.
– Śmiech stymuluje wydzielanie w mózgu endorfin, czyli hormonów szczęścia, co znacznie poprawia nam samopoczucie, działa uspokajająco i wzmacnia układ odpornościowy. Uwaga!!! Nawet wymuszony śmiech powoduje wydzielanie endorfin w mózgu.
– Podczas śmiechu oddychamy głębiej i dłużej (do płuc trafia około 3 razy więcej powietrza), co w konsekwencji pobudza odpowiednie mięśnie do pracy i podnosi wydajność oddychania.
– Śmiech działa jako masaż na przeponę i jelita, co ma pozytywne działanie na trawienie.
– Śmiech obniża ciśnienie krwi, podnosi dobry cholesterol, obniża wskaźnik zapalenia we krwi.
– Śmiech jest zaraźliwy.
– Śmiech wymaga o wiele mniejszego wysiłku niż krzywienie się (to po co tracić tak cenną energię???).
– Kobiety uśmiechają się częściej niż mężczyźni.
Dużo tego? Mogłabym przytaczać kolejne fakty na dobroczynne działanie śmiechu. Nie znalazłam informacji, że uśmiech może wywołać jakiś przeciwny skutek.
Uśmiech daje radość, nadzieję. Sprawia przyjemność nam i tym, którzy się z nami kontaktują. Dzięki uśmiechowi łatwiej nawiązujemy autentyczny kontakt z drugim człowiekiem, łatwiej radzimy sobie z życiowymi wyzwaniami oraz nabieramy dystansu do siebie i świata. Śmiech jest po prostu najlepszym lekarstwem dla każdego i w każdej sytuacji.
P.S. Miałam umieścić pod postem swoje dwa zdjęcia z eksperymentu, ale nie chcę, żeby wszechświat zapamiętał mnie taką skrzywioną, bo jeszcze mi tak zostanie. A jak mój syn powiedział mi, że na tym „mniej korzystnym” zdjęciu wyglądam jak z kartoteki policyjnej, to rozumiecie, wolałam tego światu nie pokazywać.
To co, zaczynamy!!!
Posłuchajcie, tak na początek – Stanisława Cylińska „Uśmiechnij się” https://www.youtube.com/watch?v=khCm7xfiqiU