Bardzo często jest tak, że gdy coś nam w życiu nie wychodzi, gdy życie nie idzie po naszej myśli lub gdy widzimy i czujemy, że my sami nie jesteśmy tacy, jakimi chcielibyśmy być, szukamy przyczyn tego stanu w przeszłości, w tym, z jakiej rodziny pochodzimy, jakie zapewniono nam dzieciństwo czy jak nas wychowano. Nie próbujemy wziąć życia w swoje ręce, naprawić tego, co według nas jest popsute. Jesteśmy przekonani, że nasza przeszłość, będzie zawsze miała wpływ na to, jak potoczą się nasze losy.
Bardzo podobało mi się to, co kiedyś usłyszałam. Pani psycholog Ewa Woydyło-Osiatyńska zapytana, jakiej wskazówki udzieliłaby dorosłemu, który miał niełatwe dzieciństwo z różnych przyczyn, powiedziała, że pierwsze co poradziłaby takiej osobie, to sięgnięcie po dowód osobisty i sprawdzenie daty urodzenia. Ta data świadczy już o tym, że jesteśmy dorośli, że mamy możliwości uwolnić się od wpływu rodziców czy pamięci o tym, jakimi rodzicami byli.
To samo podkreśla Iwona Majewska-Opiełka, która nieraz powtarza, że w pewnym momencie trzeba wziąć za soje życie odpowiedzialność, powoli, ale konsekwentnie, formować je tak, żebyśmy mogli z zadowoleniem i spokojem patrzeć na to, co wypracowaliśmy.
Oczywistym jest, że osobie, która jako dziecko nie doświadczyła miłości, bezpieczeństwa, radości, będzie miała przed sobą dużo więcej pracy, żeby jej życie było życiem udanym, szczęśliwym. Ale jest to do wykonania.
Najważniejsze, jak podkreśla Iwona Majewska-Opiełka, to nie nadawać sobie etykiet, nalepek, tylko po prostu być sobą. Takie afirmowanie wpływu przeszłości na naszą teraźniejszość nie ułatwi nam prawidłowego startu w dorosłość i bycia w tej dorosłości szczęśliwym. To absolutnie niczemu nie pomoże, a na pewno przysłuży się naszemu niedobremu samopoczuciu.
Bardzo ważne jest również to, że od pewnego momentu naszego życia, nie możemy usprawiedliwiać naszych niepowodzeń czy niezadowolenia z miejsca w jakim jesteśmy, tym, że nasze dzieciństwo było takie czy inne czy mamy takie a nie inne geny. Nie ma możliwości, żeby nasze życie było lepsze, jeśli nie będziemy nad tym pracować i to bez względu na to, czy nasz start w dorosłość był bardziej czy mniej udany.
Przeszłości nie da się wymazać, nie da się o niej zapomnieć, ale z przeszłością trzeba się konsekwentnie rozliczyć, jeśli jest taka konieczność, to trzeba co niektórym osobom wybaczyć i zacząć wszystko od początku z nadzieją na lepsze jutro.