Całe życie się uczymy. Całe życie się rozwijamy. Całe życie szukamy szczęścia.
W pewnym momencie, stwierdziłam, że potrzebowałabym wsparcia w tym moim rozwoju. Potrzebowałabym mentorki, która udzieliłaby mi podpowiedzi, jak żyć lepiej. Szukałam kogoś, kto wie, co to jest szczęście i jak to szczęście odnaleźć.
W tych moich poszukiwaniach natknęłam się na Iwonkę Majewską-Opiełkę i stworzoną przez nią logodydaktykę, czyli koncepcję wspierającą rozwój człowieka. Nie poprzestałam tylko na czytaniu książek, bloga czy słuchaniu wykładów Iwonki Majewskiej-Opiełki. Zdecydowałam się również na wzięcie udziału w rocznym kursie „Lepsze życie”.
I to była najlepsza rzecz, jaką mogłam sobie w tym momencie mojego życia zafundować.
Kurs i wsparcie mojej Mentorki, spowodował, że spojrzałam na życie inaczej. To moje życie okazało się piękniejsze, szczęśliwsze, o wiele ciekawsze. Znalazłam jego sens. Najważniejszą jednak rzeczą, którą dał mi samorozwój, to świadomość. Świadomość, która pozwala zauważać wiele spraw, na które wcześniej nie zwracałam uwagi. Świadomość, która pozwala żyć pozytywnie, żyć własnym życiem. Świadomość, która pozwala programować podświadomość, aby ta kierowała moimi decyzjami, zachowaniami tak, żeby żyło mi się coraz lepiej.
I żyje mi się coraz lepiej. Ciągle się rozwijam, ciągle poznaję siebie. I jestem coraz bardziej spełniona. A samorozwój? Czy to już koniec? Nie, nie koniec. Przecież całe życie się rozwijamy, całe życie chcemy poznać siebie prawdziwych i żyć według własnych wartości, według tego, co nam w duszy gra.