Wszyscy zachwycamy się wschodami i zachodami Słońca. Cieszymy się, gdy nam świeci, szczególnie, gdy kazało na siebie cierpliwie czekać. Bywa, że powoduje nasze niezadowolenie, gdy jest zbyt intensywnie i świeci zbyt długo, powoduje susze i nie daje wytchnienia.
Postanowiłam trochę dowiedzieć się o Słońcu. Jest nieodłącznym elementem mojego życia, a mało o nim wiem.
Słońce jest symbolem życia, energii, radości i szczęścia, ale także wszechpotęgi, nieskończoności, ognia, świata, siły aktywnej, męstwa. Kojarzone jest z najwyższą władzą.
Wiemy, że bez Słońca nie byłoby życia na Ziemi i nie byłoby nas. Słońce podtrzymuje nasz system odpornościowy, daje ciału siłę a umysłowi jasność. Równoważy i harmonizuje naturalne pole elektryczne ciała. Pozwala wzmocnić pewność siebie i podnieść samoocenę.
A jaki był stosunek do Słońca dawniej?
Chrześcijaństwo widziało w Słońcu symbol Chrystusa. Biblijnemu oddzieleniu się światła od ciemności przypisuje się symboliczną separację dobra od zła. Wędrówka słońca po niebie odzwierciedla odwieczną walkę światła z mrokiem, życia ze śmiercią, ładu z chaosem i nieustanne zwycięstwo Słońca.
Słońce stanowiło najstarszy temat mitów. Modlono się do Słońca i pod różnymi imionami czczono jako bóstwo. Wierzono, że Słońce pochodzi od Boga i stanowi światłość – dar Stwórcy dla ludzi, by lżej im było znosić ziemskie wygnanie. Uznawano je za okno w niebie, uchyloną bramę niebieską, a nawet oko Pana Boga lub oko dnia.
W wierzeniach ludowych Słońce często było uznawane za żywą istotę, która wędrując po niebie jest w stanie wszystko zauważyć.
Z cyklem dobowym Słońca było związanych wiele magicznych wierzeń i obrzędów. Wschód Słońca był zawsze witany z radością, bowiem oznaczał początek nowego dnia. To właśnie wtedy należało rozpocząć codzienną aktywność, dokonać wszelkich czynności magicznych i uzdrowicielskich, zebrać zioła, które później można było wykorzystać w celach leczniczych. Południe, czyli okres największego nasycenia promieni słonecznych było odbierane jako czas świąteczny i na tę chwilę zawieszano wszelkie prace i odmawiano modlitwy w jego intencji. Według niektórych wierzeń była to pora pojawiania się demonów, dlatego w niektórych krajach obowiązywał zakaz spania w południe, aby ustrzec się przed ich działalnością.
A Słońce w snach?
Słońce w snach zazwyczaj zapowiada pozytywne wydarzenia, pomyślność, dobrobyt, a także zmiany w życiu, nowy początek (szczególnie wschód Słońca) lub zamknięcie jakiegoś etapu w życiu (zachód Słońca) W sennikach Słońce symbolizuje ludzką świadomość, mądrość i rozwój.
Jeśli jednak we śnie Słońce znika za chmurami, może to być zwiastun kłopotów. Im chmury są bardziej gęste i ciemne, tym kłopoty mogą być większe. Podobnie niezbyt dobrze jest, gdy śni nam się zachodzące Słońce koloru intensywnie czerwonego.
Teraz kilka ciekawostek naukowych.
Słońce nie zawsze było, chociaż nam wydaje się to niemożliwe. Powstało około 4,6 mld i składa się głównie z wodoru (ok. 72%) i helu (ok. 26%).
Jest jedyną gwiazdą Układu Słonecznego i znajduje się w jego centrum. Jest tak potężne, że jego masa to ponad 99% masy Układu Słonecznego. Jest prawie idealnie kuliste, ze średnicą około 109 razy większą od średnicy Ziemi i masą około 333 tysięcy razy większą od masy Ziemi.
Ziemię od Słońca dzieli około 150 mln km. Odległość dla nas niewyobrażalna, chociaż Słońce jest gwiazdą położona najbliżej Ziemi. Gdybyśmy chcieli dostać się na Słońce i nasza średnia prędkość poruszania się wynosiłaby 100 km/godz, przebylibyśmy tę drogę w około 170 lat! A światło pokonałoby ją w niewiele ponad 8 minut.
Słońce jest najjaśniejszą gwiazdą i nietrudno się domyślić, że jest niesamowitym źródłem energii. Podobno, gdyby człowiek posiadał taką zdolność i możliwość, aby przechwycić całą energię wytworzoną przez Słońce tylko w ciągu jednej sekundy, to starczyłaby ona ludziom na blisko milion lat!
Jednak energia Słoneczna ulega stałej degradacji. Naukowcy szacują, że Słońce wygaśnie całkowicie za około 5 miliardów lat. Słońce “umierając” będzie pochłaniać wszystko, co napotka na swojej drodze, także Ziemię.
A teraz kilka słów o refrakcji atmosferycznej?
Zjawisko refrakcji atmosferycznej odpowiada między innymi za kolor wschodzącego czy zachodzącego Słońca, a także za Słońce, które widzimy, gdy już lub jeszcze go widzieć nie powinniśmy.
Dlaczego kolor Słońca o wschodzie i zachodzie wydaje nam się inny niż w ciagu dnia?
Jest to spowodowane tym, co pokonuje światło po drodze, a także kątem jego padania. Słońce znajduje się wówczas nisko nad horyzontem i emitowane przez niego światło musi się przebić przez grubszą warstwę atmosfery, a co za tym idzie, do pokonania ma więcej drobnych cząsteczek pyłów i wody, które odpowiadają za rozpraszanie takich kolorów jak czerwień i żółć. Stąd też zachodzące i wschodzące słońce, podobnie jak niebo, wydają się być mieszaniną czerwonego, pomarańczowego oraz żółtego koloru.
Co powoduje, że nie powinniśmy Słońca jeszcze lub już widzieć, a widzimy?
To wszystko wynika z załamania się promieni słonecznych przy jego wejściu w atmosferę. Gęstość powietrza jest większa w niższych warstwach atmosfery i tam światło bardziej się załamuje. Czyli im Słońce jest bliżej horyzontu, tym światło się najbardziej załamuje.
Na wschodzące i zachodzące Słońce patrzymy po łuku, sięgając wzrokiem za horyzont. Więc gdy Słońce jest za horyzontem, to my je jeszcze widzimy mimo zachodu Słońca lub już widzimy mimo, że jeszcze nie wzeszło.
Okazuje się, że zjawisko refrakcji atmosferycznej jest dla nas dobroczynne, bo dzięki niemu zyskujemy dodatkowe minuty światła słonecznego. W Warszawie jest to około 14 minut w ciągu doby, ale na biegunach zjawisko to raz w roku przyspiesz wschód i opóźnia zachód prawie o dwie doby!!!.
Refrakcja jest więc dla nas darczyńcą dodatkowego światła słonecznego i dzięki temu średnio na Ziemi dzień dominuje nad nocą.
Słońce…
Bez niego nie ma życia. Bez niego nie byłoby nas.
Zachwycamy się jego wschodem i zachodem. Czekamy na nie z utęsknieniem. Słońce uruchamia w nas dużo lepszy nastrój, dodaje nam energii. Zachód Słońca powoduje zamknięcie jakiegoś rozdziału i nadzieję, że ze wschodem Słońca nastanie nowy, lepszy początek.
Pamiętajmy jednak, że według wierzeń ludowych, Słońce cały czas nas obserwuje. Sprawdza, czy nasze postępowanie jest właściwe. Starajmy się więc je zadowolić, aby nam jak najpiękniej świeciło.
Dzisiaj Słońce nie chciało wyjść z za chmur, więc przesyłam mu taką prośbę:
https://www.youtube.com/watch?v=XvRhO25lA3g




