Ho’oponopono

Ho’oponopono. Czy to nie brzmi jak jakieś zaklęcie, magiczne słowo? 

Jeśli to komuś pomoże, to może je tak traktować, bo ma to jakieś uzasadnienie.

Dzięki praktyce ho’oponopono dochodzi do oczyszczenia, pojednania i przekazania światu energii miłości.

O ho’oponopono dowiedziałam się od Iwonki Majewskiej-Opiełki, która niejednokrotnie wskazywała tę metodę jako sposób na rozwiązywanie konfliktów, na zrozumienie, akceptację drugiego człowieka, na otwartość, na pozbycie się niesprzyjających wzorów myślenia i postępowania, na obdarzanie innych energią miłości. Po prostu na pomnażanie dobra, które jest w każdym z nas.

Przekonanie mojej mentorki o skuteczności praktyki ho’oponopono sprawiło, że postanowiłam więcej dowiedzieć się na ten temat. 

Ho’oponopono nie jest wymysłem współczesnej psychologii pozytywnej, aczkolwiek skuteczność tej metody została wyjaśniona naukowo. Stało się to m.in. w oparciu o teorię podświadomości zbiorowej C.G.Junga, pola morfogenetycznego R. Sheldrake’a, fizyki kwantowej oraz koncepcji energetycznego ciała człowieka.

Ho’oponopono jest prastarą, tradycyjną, hawajską praktyką pojednania i wybaczania. Wywodziła się ona z przekonania, że ludzkie błędy i związane z nimi poczucie winy są przyczyną chorób. 

Jeśli zdarzyło się, że ktoś zachorował, to stosowano obrzęd ho’oponopono, aby zapewnić mentalne oczyszczenie rodzinie cierpiącego. W rytuale tym, prowadzonym przez kapłana lub najstarszego członka rodziny, brała udział cała rodzina. Chodziło bowiem o naprawienie uszkodzonych więzów rodzinnych. Niektóre rodziny, można powiedzieć, że profilaktycznie, spotykała się codziennie lub co tydzień, aby zapobiec ewentualnym problemom. 

W praktyce ho’oponopono nie chodziło o obwinianie, kurczowe trzymanie się winy. Celem było dotarcie do źródeł problemów i ich gruntowna analiza. Cały proces zaczynał się modlitwą. Następnie opisywano problem i dyskutowano nad nim. W dalszej części ceremonii następowało przyznanie się do winy (spowiedź), wyrażenie skruchy i wybaczenie. Każdy uwalniał każdego wybaczając mu. W tym momencie odcinano się od przeszłości. Rytuał zazwyczaj kończył się ucztą, na której jedzono wodorosty kala symbolizujące uwolnienie.

Co oznacza samo wyrażenie ho’oponopono?

Ho’o dosłownie oznacza rozpocząć działanie.

Pono to dobroć, sprostowanie, moralność, moralne wartości, poprawna lub odpowiednia procedura, doskonałość, dobrobyt, dostatek, pomyślność, pożytek, naturalny stan rzeczy, powinność (moralna), stosowność, właściwość, słuszność, sprawiedliwość, cnotliwość, zadowolenie, uczciwość, zbawienie, perfekcyjny porządek, precyzyjność, dokładność, poprawność, powinność, konieczność odczucia ulgi, usatysfakcjonowanie.

Ponopono oznacza uporządkowanie, sprostowanie, aranżować, układać, regulować, ulepszać, dopasowywać, rewidować, ustawiać. Jest ono wzmocnieniem pono i oznacza wprowadzenie rzeczy lub zdarzeń we właściwym porządku, w celu zbudowania harmonii.

Ho’oponopono jest duchowym procesem oczyszczającym konsekwencje nieharmonijnych zdarzeń i wprowadzającym boski porządek. A tak bardziej dosłownie, praktyka ta prowadzi do naprawiania i poprawiania.

W dzisiejszych czasach ho’oponopono nadal stosowane jest jako skuteczna metoda uzdrawiania, nie tylko ciała, ale również duszy. Chodzi o poznanie i pozbycie się z nas tego, co przeszkadza, a otworzenie się na to, co ma być. Jest to praktyka wybaczania i pojednania.

Ho’oponopono wprowadziła i zaadaptowała do dzisiejszych realiów Morrnah Simeona i nadal prowadzone są nauki według jej procedur.

Jednak bardziej przystępny i powszechnie stosowany jest sposób, który wprowadził dr Ihaleakala Hew Len, uczeń Morrnah Simeony. Miał on inne zdanie na temat procesu oczyszczania. Uważał bowiem, że jesteśmy odpowiedzialni za czyny każdej innej osoby, która w jakiś sposób pojawiła się na naszej drodze. Nie można ograniczać się do odpowiedzialności tylko za to, co sami robimy. I nie chodzi tu o odpowiedzialność w znaczeniu takim jak znamy. Chodzi o wgląd w istotę błędu i dzięki temu uzyskanie możliwości zneutralizowania jego negatywnych skutków. Taka całkowita odpowiedzialność mówi, że wszystko co istnieje jest projekcją tego, co się znajduje we wnętrzu człowieka. 

Dr Len proponował ciągłe powtarzanie mantry „Przepraszam. Wybacz mi, proszę. Dziękuję. Kocham Cię”. Słowa te należy kierować do Boskości. Wówczas osiągnie się „stan zerowy”, gdzie nie ma żadnych ograniczeń, żadnych wspomnień, żadnej tożsamości.

Dr Len zastosował swą metodę podczas leczenia groźnych przestępców, pacjentów szpitala psychiatrycznego. Nie spotykał się on w ogóle ze swoimi podopiecznymi. Codziennie jednak przyjeżdżał na kilka godzin do swojego gabinetu i przez ten czas, przeglądając zdjęcia chorych, powtarzał swoją pełną miłości mantrę. 

Proces ten trwał dwa lat. I co się okazało? Można powiedzieć, że stał się cud. Stopniowo pacjencji zaczęli zmieniać swoje zachowanie, aż nadszedł moment zamknięcia oddziału psychiatrycznego, bo nie było już nikogo, kogo należało leczyć.

Dlaczego ho’ooponopono działa? 

Biorąc na siebie odpowiedzialność za czyny innych, którzy znaleźli się na naszej drodze, dokonujemy naprawy czy uzdrowienia poprzez wysyłanie wysokowibracyjnych zwrotów pełnych bezwarunkowej miłości. A miłość jak wiadomo, jest najwyższą możliwą energią.

Jakie my mamy możliwości, żeby wprowadzać tę najwyższą wibrację w nasz świat?

Na początku przyjmujemy zasadę, że jeśli ktoś znajdzie się na naszej drodze, to w jakimś sensie dotyczy to nas i jesteśmy za to odpowiedzialni. Wówczas nie osądzamy, nie przerzucamy winy, tylko zaczynamy działać (ho’o). Zaczynamy z wiarą i szczerością powtarzać:

„Przepraszam. Wybacz mi, proszę. Dziękuję. Kocham Cię”.

Praktyka ho’oponopono jest prośbą do Boskości o usunięcie wszelkiej niedobrej energii ukrytej w naszej podświadomości  i zastąpienie jej energią miłości. Pamiętajmy, że wszystko zaczyna się od jednej myśli. Jeśli ta myś będzie negatywna, to taką też energię wysyłamy w świat. Na nią też  otrzymamy odpowiednią odpowiedź. Więc jeśli tylko zaczyna w nas kiełkować ta nie najlepsza energia, bo czujemy się winni lub coś nam się nie podoba, nie potrafimy zaakceptować czyjegoś zachowania lub po prostu chcielibyśmy coś zmienić na lepsze, to powtarzajmy jak najczęściej, w myślach lub na głos słowa:

„Przepraszam. Wybacz mi, proszę. Dziękuję. Kocham Cię”.

Słowa te wypowiadajmy również bez specjalnego powodu, ale z wiarą, ze szczerością. Wówczas dobra energia, która temu towarzyszy będzie miała pozytywny wpływ na otaczająca nas rzeczywistość. My będziemy tę rzeczywistość kreować, według wspaniałego wzoru jaki mamy w naszych sercach.


Jeśli ktoś jest zainteresowany, a naprawdę polecam z całego serca, podaję link do krótkiego wykładu IMO o Miłości, jako największym źródle energii :

https://www.facebook.com/imofanpage/videos/211483464326767

Z kolei na temat ho’oponopono jest wiele informacji dostępnych w internecie i poświęconych temu książkach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *