Wszyscy wiemy, że życie rodzinne nie zawsze jest sielankowe. Wspólne przebywanie, kontakty, wymagają od obu stron zrozumienia, wyczucia, otwartości, czasami kompromisów. Zdarzają się jednak takie sytuacje, że ktoś z rodziny próbuje innym narzucić swój styl życia, swoje postrzeganie świata, swoją jedyną prawdę. Nie potrafi zrozumieć, że każdy ma prawo do własnej drogi, do próbowania i do popełniania błędów. Gdy taki stan się nie zmienia, wówczas powstają konflikty, żale, pretensje, z którymi później nie jest łatwo żyć. Żadnej ze stron.
W jednym z odcinków podcastu Żyjmy Coraz Lepiej Iwonka Majewska-Opiełka podpowiada nam co zrobić, by poprawić stosunki rodzinne. Nikomu przecież nie zależy, żeby odciąć się od najbliższych. Może warto więc spróbować ułożyć życie rodzinne tak, żeby służyło ono wszystkim.
Po pierwsze trzeba sobie uświadomić, że mamy rodzinę bliższą, czyli rodziców i dzieci oraz dalszą, do której zaliczamy pozostałych krewnych. Wielu z nas ma też zapewne w swoim otoczeniu osoby, z którymi w ogóle nie łączą więzy krwi, ale których uważamy za najbliższą rodzinę.
Jak poprawić relacje rodzinne? Czy trzeba się przejmować nieprzychylnością rodziny? Co zrobić, żeby rodzina, którą my tworzymy, była szczęśliwa?
Jeśli chodzi o krewnych dalszych, to warto podkreślić, że nie trzeba za bardzo brać sobie do serca tego, że jakaś ciocia czy wujek próbuje nam ułożyć życie po swojemu.
Inaczej ma się sprawa z zadbaniem o to, żeby mieć dobre stosunki z naszymi najbliższymi.
Jeśli nawet nasze relacje nie są najlepsze, to nie powinniśmy się od tej rodziny całkowicie odcinać. Wpływa to bowiem niekorzystnie na nas. Odcinamy się od korzeni, od naszej tożsamości, nie bardzo wiemy kim jesteśmy, nie czujemy przynależności. Takie zerwanie kontaktów może również spowodować, że mamy w sobie poczucie winy. Poza tym, niby odcinamy się od rodziny, która nas niszczy, a tak naprawdę niszczymy sami siebie. Ciągłe uczucie żalu i pretensji powodują w nas wielkie spustoszenia.
Żeby poradzić sobie z tym niedobrymi emocjami, trzeba spróbować wybaczyć, postarać się zrozumieć, co kierowało postępowaniem naszego najbliższego, np. matki czy ojca. Musimy uzmysłowić sobie, że ich życie było inne, że były inne okoliczności, że informacje jakie do nich docierały były inne niż te, do których my mamy teraz dostęp. Trzeba wierzyć, że działali oni na poziomie swojej najwyższej świadomości, jaką wtedy mieli i to było wszystko, na co ich wtedy było stać.
Wybaczyć, to nie oznacza pochwalać tego co się działo. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że wybaczając pozbywamy się bólu, który cały czas jest w nas i nie pozwala normalnie funkcjonować.
Kolejna ważną sprawą jest uzmysłowienie sobie, że nie tylko to rodzina jest dla nas. My również jesteśmy dla nich. Możemy coś im dać od siebie, przekazać to, co wiemy, co mamy w sobie, pokazać inny świat, inny sposób życia. Trzeba sobie uświadomić, że z jakiś powodów zostaliśmy połączeni i wpływ jaki na siebie mamy oddziałuje w dwie strony, a nie tylko w jedną.
Trzeba pamiętać również o tym, że rodzina to nie my. Nie odpowiadamy za to, jak funkcjonują nasi najbliżsi, jak funkcjonuje rodzina. Nie musimy się z tym identyfikować.
Musimy też pamiętać o tym, że bardzo ważne jest, żeby nie przeceniać znaczenia rodziny, nie zanurzać się w niej zbyt mocno, bo może się w pewnym momencie okazać, że czujemy się samotni, gdy relacje z rodziną nie są najlepsze. Żeby do tego nie doszło trzeba dbać o swoją przestrzeń, o swoją odrębność, o miłość dla siebie i po prostu o siebie.
Pamiętajmy również o tym, że nie tylko my możemy mieć jakiś żal czy pretensje do któregoś z krewnych. Taka sytuacja może działać również w druga stronę – to my możemy być konfliktowi, niewyrozumiali czy mało otwarci. Zadbajmy więc o to, żeby nasza rodzina była wspierająca, służąca wszystkim w pozytywny sposób, wzmacniająca. Żeby wszyscy, którzy do tej rodziny należą, potrafili na jej fundamentach stworzyć siebie, pełnego, dobrego, który nie tylko bierze co najlepsze, ale również daje.
W dużym stopniu od nas zależą dobre relacje z rodziną. Jeśli uporamy się z przeszłością, zadbamy o dobrą teraźniejszość i stworzymy swoją przyszłość sami, zgodnie z naszymi wartościami i w tej przyszłości będzie miejsce dla naszej rodziny, to nasze życie będzie naprawdę dobre.
Najważniejsza rzecz, jaką trzeba zapamiętać, jaką trzeba podkreślić – do rodziny powinniśmy podchodzić mniej emocjonalnie, a bardziej duchowo, z miłością jaka jest w nas. Musimy zawsze kochać, wysyłać dobrą energię, dobre myśli. Czasami jest to tylko, albo aż tyle, co możemy zrobić.