Drodzy rodzice, czy nigdy nie próbowaliście w jakiś sposób wybrać drogi, którą ma podążać Wasze dziecko? Myślę, że mało jest rodziców, którzy tego nie próbowali. Warto dowiedzieć się, dlaczego nie powinniśmy tego robić i jak postępować, żeby to dziecko decydowało o własnym życiu.
Mam ochotę napisać, że to bardzo ważny temat. Ale prawdę powiedziawszy, piszę w zasadzie tak przy każdym z odcinków. Ale co zrobić. Wszystko co dotyczy lepszego życia jest bardzo ważne, więc warto się w tym zakresie doskonalić. Lepiej jest być świadomym wcześniej niż później, by móc kierować swoim życiem tak, żebyśmy nie tylko my byli szczęśliwi, ale również nasi najbliżsi.
Ładnie się mówi „inspirowanie dzieci”. Często jednak jest to popychanie ich w jakimś kierunku, który nam wydaje się słuszny. Chcemy też czasami, może i nieświadomie, dzięki dziecku zrealizować nasze niespełnione marzenia. A przecież nie o to chodzi, żeby dziecko, chcąc nas zadowolić, zrobić nam przyjemność, realizowało nasze plany, zamiast robić to, do czego jest stworzone, z czym się najlepiej czuje.
My rodzice, nie mamy kierować, ale mamy wspierać nasze dzieci. Obserwować je, poznawać je, zauważać, w którą stronę chciałoby one iść, co je interesuje, gdzie mogą zrealizować swój niepowtarzalny potencjał.
Rodzice sami również powinni być przykładem dla dziecka. Dziecko powinno widzieć, że rodzice stąpają pewnie po swojej życiowej drodze, że są zadowoleni, z tego, co wybrali. Rodzice muszą również rozmawiać z dzieckiem na temat swoich poszukiwań, wątpliwości, ale również na temat prawa każdego do własnych decyzji, do szczęścia.
Dziecka nie należy kierować, ale warto je podpytać, co je interesuje, co chciałoby w życiu robić. Trzeba je wysłuchać. Okazać szacunek do jego wyborów, pomysłów. I nie można w żadnym momencie krytykować, mówić, że nie ma do czegoś zdolności, czy że czegoś nie warto robić. Dziecko musi czuć nasze wsparcie.
Bardzo ciekawą radę daje IMO – dziecka nie należy specjalnie chwalić za jego osiągnięcia. Dziwne, prawda? Ale jest na to logiczne wytłumaczenie – dziecko chcąc sprawić rodzicom przyjemność, będzie szło drogą, którą pochwalają rodzice, a nie będzie szukało swojej własnej, nie będzie robiło tego, co dla niego jest naprawdę ważne.
Czasami nasze dziecko może poprosić nas o opinię. Nie możemy wówczas powiedzieć, że nie jest ważne, co my o tym myślimy, tylko ważne jest, jak ono to widzi. Taka, wydawałaby się nasza prawidłowa reakcja, sugeruje, że tak naprawdę jesteśmy innego zdania. Na prośbę dziecka o naszą opinię, powinniśmy otwarcie powiedzieć, co nam się wydaje dobre, a co nie. Jeśli natomiast ocena ma dotyczyć zachowań czy zainteresowań dziecka, to nasze słowa muszą być skierowane na ich wnętrze. Musimy podpytać się, jak się w danej sytuacji czuło, czy czuło, że jest sobą, czy mu się to podobało, jakie miało to dla niego znaczenie. To wszystko sprawi, że dziecko może samo dojść do odpowiednich wniosków, ugruntować się w swojej decyzji, a może wręcz przeciwnie, z ulgą stwierdzić, że to nie o to chodziło. I najważniejsze, cały czas będzie miało do rodzica zaufanie. Będzie wiedziało, że w razie jakiś wątpliwości rodzic będzie przy nim.
Często mamy również dylemat, na jakie zajęcia wysłać dziecko. IMO podpowiada, że nie należy robić tego pochopnie. Trzeba dziecku pokazywać różne możliwości, być z nim obserwatorami różnych zajęć, wydarzeń, przyglądać się dziecku, co mu się podoba, co go zainteresowało. I dopiero na tej podstawie dziecko powinno spróbować coś robić. Oczywiście, może się to okazać nie tym ostatecznym wyborem, ale jak dziecko nie spróbuje, to nigdy nie będzie wiedziało, czy to jest to, czym chciałoby się zająć.
Tak sobie myślę, że próbujemy czasami dziecku ułożyć życie według naszej wizji i nie robimy tego w złej wierze. Chcemy, żeby dziecku było łatwiej, żeby było szczęśliwe. A gdybyśmy tak się odważyli i zaufali wyborom dziecka, wspierali je, towarzyszyli mu. Wówczas jest naprawdę większe prawdopodobieństwo, że jego życie będzie dobre, szczęśliwe, a ono same będzie pełne wiary w siebie i swoje możliwości. Taka nasza postawa zapewni nam dobre relacje z dzieckiem i jego zaufanie do nas.