Niedawno pisałam o bałaganie w głowie, z którym nie jest fajnie żyć. Nie mamy w sobie spokoju, nie wiemy, co jest dobre a co nie, nie wiemy co wybrać, na czym się oprzeć. Dla naszego dobrego życia dobrze by było opanować ten mętlik.
Jakie są na to sposoby?
Po pierwsze i najważniejsze, trzeba poznać siebie. Trzeba poprzebywać jakąś chwilę ze swoimi myślami, z samym sobą i zadać sobie pytania: co lubię, z czym jest mi dobrze, co mi przeszkadza?
Nie jest to zadanie łatwe. Ale można wyobrazić sobie taką sytuację, że nie jesteśmy niczym ograniczeni, ani pieniędzmi, ani pracą, ani rodziną, ani kredytami. Że nie bierzemy pod uwagę zdania innych. I co wtedy? Jak byśmy się ubrali? A jak uczesali? Co byśmy zjedli? Jaki kolor najczęściej by nam towarzyszył? Co byśmy najchętniej robili? Co czytali? Co oglądali? Jak byśmy urządzili swoje mieszkanie? Gdzie byśmy pracowali? Z kim najchętniej byśmy przebywali, a kogo byśmy chcieli wypisać z grona naszych znajomych? A może w ogóle najchętniej spędzalibyśmy czas samotnie? Czy czegoś chcielibyśmy się nauczyć, takiego tylko dla nas, o czym zawsze marzyliśmy? A może chcielibyśmy gdzieś pojechać? A może wręcz przeciwnie, zostać w domu? A jaki byłby nasz wymarzony dzień?
Takich pytań nasuwa się mnóstwo. Ponieważ ja już wiem, że życie ma być moje, a nie narzucone mi nie wiadomo przez kogo i nie wiadomo dlaczego, bardzo często zastanawiam się, czy ja na pewno chcę coś robić, coś mieć, czy to mi się podoba? Taka świadoma analiza kształtuje nas takich prawdziwych. Świadczy też o naszej miłości dla siebie, czyli najważniejszej osoby w naszym życiu.
Jednak poznanie tego, co nam w życiu odpowiada, jak chcemy żyć, nie kończy sprawy. Ważne jest teraz, żebyśmy to wszystko wcielali w życie, żebyśmy konsekwentnie dążyli do tego, co jest dla nas najlepsze. Ogromnie pomocne w tym będzie zadbanie o własną spójność wewnętrzną, a więc zgodność tego o czym myślimy, z tym co robimy. Nie ma co się łudzić, że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, będziemy idealnie spójni. Chyba, że ktoś już jest taki z natury, że jak coś postanowi, przemyśli, to nie ma zmiłuj się, działa i osiąga odpowiednie wyniki. Ja, niestety, taka nie jestem. Muszę naprawdę ze sobą pracować, pilnować się, żeby realizować, to co mam na myśli. Ale tak krok po kroczku, niespiesznie, ale do przodu, dojdę do tego, że pewnego dnia będzie to dla mnie naprawdę normalna sytuacja.
Spójność wewnętrzna pozwala też wzmocnić poczucie własnej wartości. Bo wiecie, jeśli jesteśmy konsekwentni, realizujemy to, co sobie zaplanowaliśmy, to naprawdę jesteśmy kimś. Mamy wówczas o sobie dobre zdanie. Nasze poczucie wartości wzrasta. A im jest ono mocniejsze, tym śmielej będziemy dbali o swoje dobre życie, będziemy potrafili żyć w zgodzie z własnym zasadami, nierzadko wbrew rodzinnym czy społecznym trendom. Będziemy mieli zdolność i odwagę do podejmowania samodzielnych decyzji. Decyzji, które zmienią nasze życie na lepsze.
Te dwie zasady to takie pierwsze kroki, które powinniśmy zrobić, żeby nasze życie było nasze, żeby nikt nie próbował nam narzucić swojej wizji życia.
Kolejnym krokiem to na pewno ustalenie własnych wartości i pryncypiów, według których chcemy prowadzić siebie przez życie. Pozwoli to nam postępować, wybierać, podejmować decyzje, zgodnie z naszym sumieniem, z tym jak chcemy widzieć świat zarówno ten nasz najbliższy jak i ten znacznie od nas oddalony.
Często chcielibyśmy określić siebie, swoje stanowisko w różnych sytuacjach, nie tylko tych codziennych, ale też takich ważnych dla ogółu, jak ekologia, równouprawnienia, wykluczenia, szeroko rozumiane prawa ludzi i zwierząt. Nie jest to łatwe. Dociera do nas wiele różnych informacji, różnych opinii, różnych, często sprzecznych ze sobą, badań. I co? Jaki my mamy mieć stosunek do danego zagadnienia? Jeśli będziemy znali siebie, będziemy wiedzieli jakie pryncypia i wartości kierują nami, będziemy spójni wewnętrznie i do tego będziemy mieli mocne poczucie własnej wartości, to nikt nam w głowie nie namiesza. A nawet jeśli przez przypadek tak się stanie, to będziemy potrafili z tego szybko wybrnąć.
Poznajmy więc i pokochajmy siebie, dbajmy o nasze dobro, postępujmy w zgodzie z własnymi pryncypiami i wartościami. Będziemy wówczas wiedzieli jak postępować, jakie podjąć decyzje w różnych sytuacjach, jakie przynosi nam los.
Ja cały czas przyglądam się sobie. Wiem, co chciałabym zmienić, a co udoskonalić. Lubię na przykład mieć życie zorganizowane, poukładane, ale jeszcze nie za dobrze u mnie z organizacją siebie w czasie. Do tego wszystko wydaje mi się ważne – ważne do oglądnięcia wysłuchania, przeczytania. Trudno mi zrezygnować z jednego na korzyść drugiego. Muszę nauczyć się wybierać. I oczywiście muszę cały czas pilnować, żeby konsekwentnie wprowadzać w moje życie to, co dla mnie jest istotne.
Ale już wiem, co lubię :




















Asiu, jak pięknie dmuchasz w moje skrzydła. Jest w Tobie tyle uroku, cichej mądrości, uważności i radości życia. Wspaniale jest móc czytać Ciebie i być przy Tobie. Dziękuję♥️
Ewuniu, dziękuję, dziękuję. Ty zawsze wiesz, co powiedzieć♥️. Cieszę się, że czujesz ten pozytywny podmuch ode mnie dla Ciebie.