Książki inne niż wszystkie – Michał Wroński


Poeta, prozaik, dramaturg, rzeźbiarz, fotografik… Tak. Jeden człowiek może mieć wiele talentów. Talentów, które wykorzystuje nie tylko na własne potrzeby. Efekty twórczej pracy Pana Michała dają wiele innym ludziom. I to nie tylko pod względem artystycznym. Twórczość Pana Michała nie tylko wywołuje uśmiech na naszej twarzy, ale jakże często skłania do refleksji.

Nie będę opisywała rzeźby czy fotografii Pana Michała. Tym możemy nacieszyć się przeglądając jego bloga lub stronę na facebooku. Chciałabym krótko opowiedzieć o czterech książkach, które wzbogaciły moją biblioteczkę, a co najważniejsze dały mi wielką przyjemność czytania.

„Listy do Anioła”
Jakże często przychodzą nam do głowy różne myśli, refleksje, różne pytania, które chcielibyśmy zadać, ale nie mamy komu, albo po prostu krępujemy się je zadać. Pan Michał Wroński znalazł dla siebie rozwiązanie – pisze listy do Anioła. W króciutkich listach przelewa swoje myśli, zdziwienia, zadaje pytania, wysyła prośby, niekoniecznie oczekując odpowiedzi, ale też wyraża wdzięczność, za to że Anioł jest i czuwa nad nim. Listy te wynikają z obserwacji rzeczywistości, spraw codziennych, codziennych emocji. Książka daje też nadzieję i radość, że każdy z nas ma takiego Anioła, który jest i czuwa nad nami i nad naszym życiem.

„Myśli z Krainy Zielonego Pojęcia”
Tomik składa się 560 króciutkich myśli, przebiegających przez głowę, fragmentów dialogów wypowiadanych lub gdzieś zasłyszanych. Wszystkie one skłaniają czytelnika do refleksji nad życiem, które toczy się wokół nas.

„Mury”
Książka to zbiór wierszy. Nie jest jednak to poezja patetyczna, wydumana. Jest to piękne ujęcie spraw codziennych, ale też i wyobrażeń tego, czego nie widzimy, a co cały czas towarzyszy nam w naszym życiu, czy to za sprawą wiary czy też nauki.

„Bajdoła, czyli zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami”
Jest to mini powieść o miłości. Książka składa się z kilkudziesięciu króciutkich rozdziałów. Każdy z nich opowiada jedno wydarzenie ze wspólnego życia bohaterów Bajdoła i Bajgóra. Mówi o miłości, wątpliwościach, marzeniach, wspomnieniach, upodobaniach. O tym wszystkim, co spotyka partnerów razem, ale też i każdego z osobna. Powieść jest wyrazem wdzięczności, za wspólnie spędzony czas, za to, co zostanie na zawsze w ich pamięci. Dla mnie książka szczególna, bo miłość rozkwitła w miejscowości leżącej w pobliżu Zielonej Góry, a kochankowie byli częstymi gośćmi mojego miasta.

Powiem tak. Dla mnie to czytelniczy debiut, jeśli chodzi o formę, w jakiej Pan Michał Wroński przybliża i przypomina to, co dzieje się w życiu każdego z nas, ale niestety my często zbyt szybko o tym zapominamy lub w ogóle nad tym się nie zastanawiamy. Bardzo krótkie, ale bogate, treści, które skłaniają nas do przemyśleń nad tym, co nas spotyka, przemyśleń nad własnym życiem.

Dla mnie rewelacyjne podejście do przekazania ważnych, ale też takich zwykłych, myśli. Są to bowiem wyrwane z codzienności momenty, takie kadry z życia, nad którymi zazwyczaj przechodzimy do porządku dziennego, nie zastanawiając się, jakie one mają lub mogą mieć znaczenie dla nas lub dla innych. Gdybyśmy jednak mieli możliwość do nich powrócić, byłaby to ciekawa lektura i zbiór ważnych wskazówek, które pozwoliłyby wiele wyprostować w naszym życiu, naprawić, sprawić, by nasze życie było lepsze. Pan Michał nam to ułatwia. Zbiera takie momenty, czasami jedno zdanie, czasami fragment dialogu, czasami myśl, która kołacze nam się po głowie. A my czytając to, mamy ochotę nieraz wykrzyknąć „To moje, też tak miałam!” , „Jakie to prawdziwe!”, „Faktycznie, tak jest, a ja na to nie zwracałam uwagi!”.

Książki Pana Michała, to nie wydumane życie. To życie prawdziwe. Życie każdego z nas. To codzienne sprawy, codzienne myśli.

Dodam, że książki są bardzo fajnie wydane. Mały format pozwalający trzymać je pod ręką, w torebce czy na biurku i sięgnąć po nie w każdym momencie. Bo takie one są. Wręcz stworzone, żeby czytać je we fragmentach, a nie w całości. W każdym momencie można otworzyć którąś z książek na dowolnej stronie, zatrzymać się na chwilę, przeczytać zawarte w książce myśli, uśmiechnąć się lub nawet roześmiać i … zastanowić się. Nad sobą, nad życiem, nad tym co spotyka nas i spotyka również innych. I sprawić, żeby te myśli zostały z nami na dłużej i zmieniały krok po kroku nasze życie na lepsze.

Zachęcam do zapoznania się z twórczością Pana Michała Wrońskiego. Bo naprawdę jest w czym wybierać i naprawdę warto to zrobić. Pan Michał napisał około 50 książek. Przygodę z twórczością Michała Wrońskiego można zacząć od zapoznania się z tym, co autor codziennie umieszcza na swoim blogu. Codziennie inna myśl, inny dialog, inny list, opowiadanie czy bajka. Zawsze adnotacja, z którego tomiku dany wpis pochodzi. A wszystko to w towarzystwie pięknych zdjęć, którego autorem jest również Michał Wroński.

Zajrzyjcie na blog Michała Wrońskiego. Blog o pięknym tytule „Kraina Zielonego Pojęcia Michała Wrońskiego”:

http://michalwronski45.blogspot.com/

Polecam też oglądniecie filmiku Iwony Majewskiej-Opiełki na temat twórczości Pana Michała. To dzięki niej miałam możliwość zapoznania się z literaturą naprawdę inną niż wszystkie.

https://www.facebook.com/imofanpage/videos/357505475915457


Poniżej, tak dla posmakowania, przedstawiam kilka tekstów Pana Michała Wrońskiego z książek, które opisałam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *