Bądź dobrej myśli!

Pewnego razu, przechadzając się po Nowej Rudzie, niewielkim miasteczku w Kotlinie Kłodzkiej, natknęliśmy się na cztery wyjątkowe plakaty powieszone w gablotach na głównym szlaku spacerowym miasta. W zasadzie, każdy, kto zwiedzał stare miasto, musiał obok nich przechodzić. 

Jeden z plakatów miał taką treść „BĄDŹ DOBREJ MYŚLI, BO PO CO BYĆ ZŁEJ!”. Autorem tego zdania jest Stanisław Lem. Pewnie niektórym z Was ta myśl jest znana. Nie tylko jako złota myśl Stanisława Lema, ale po prostu, jako złota myśl krążąca po Wszechświecie i pomagająca nam lepiej żyć.

Dlaczego dobre myśli, pozytywne myśli i pozytywne nastawienie do życia jest takie ważne?

Zacznijmy od początku. 

Nasze życie składa się zarówno z dobrych jak i tych niemiłych zdarzeń. Myślę, że wszyscy przyznacie mi rację, że to jest normalne. Zapewne zgodzicie się też ze mną, że każdy chciałby mieć szczęśliwe życie. Co najważniejsze, każdy na takie życie ma szansę. Ale to, czy będziemy je takie mieli, w głównej mierze zależy od nas samych. Dlaczego zależy to od nas samych? Bo to my decydujemy, jak będziemy odbierać wszystkie chwile w naszym życiu, jaki będziemy mieli do nich stosunek, jakie wnioski z nich wyciągniemy. I jeśli nauczymy się podchodzić do nich pozytywnie, to okaże się, że jesteśmy ludźmi szczęśliwymi. Czyli to nie zdarzenia definiują nasze życie, tylko to, jak my je odbieramy i jak się do nich nastawiamy.

Pozytywne myślenie pozwala działać. Gdy coś się dzieje nie najlepszego, nie załamujemy rąk, tylko obmyślamy plan wyjścia z sytuacji, zaczynamy stawiać kolejne kroki, a co najważniejsze, wierzymy, że to działanie przyniesie odpowiednie dla nas efekty. Bo pomyślcie – kiedy trudne do wykonania zadanie łatwiej jest zrealizować – jak jesteśmy dobrej myśli, jesteśmy radośni, pełni energii i wiary w efekty, czy wówczas, gdy nasze nastawienie jest całkiem odwrotne? Wydaje mi się, że dla wszystkich odpowiedź jest oczywista i nie budzi wątpliwości.

Dodatkowo, pozytywne nastawienie uczy nas wyciągania odpowiednich wniosków z błędów, jakie popełniamy. Bo przecież każdy z nas błędy popełnia. I jeśli jesteśmy osobami o pogodnym, pozytywnym nastawieniu do życia, to akceptujemy to, że błędy w życiu się pojawiają i nie są nieprzychylnym dla nas zrządzeniem losu, tylko swego rodzaju lekcją, jaki ten los nam daje.

Z tym, co wcześniej napisałam, łączy się jeszcze jedna rzecz. Ludzie, którzy są nieodpowiednio nastawieni do życia, którzy oczekują od życia samych dobrych chwil, w gorszych sytuacjach,  jakie ich spotykają, koncentrują się głównie na szukaniu dopowiedzi na pytanie „Dlaczego mnie to spotkało?”. Szukają winnych w innych osobach, w okolicznościach, w przeszłości, a często w sobie samym. Nie potrafią zaakceptować tego, że w życiu raz jest lepiej, a raz gorzej. I z tym gorzej trzeba sobie po prostu umieć poradzić. Zastanowić się i działać, żeby było dobrze. I uczyć się na tym, co nas spotkało.

Jeśli jesteśmy osobami pozytywnie myślącymi, wierzymy w siebie, wierzymy, że zawsze sobie poradzimy, że znajdziemy jakieś rozwiązanie. W związku z tym, nasze poczucie wartości zazwyczaj jest na wysokim poziomie. Wierzymy również w naszych najbliższych, gdyż to, jak oni sobie w życiu radzą czy poradzą w przyszłości, też często spędza sen z powiek osobom nieufnie nastawionym do życia.

Osoby pozytywnie nastawione do życia potrafią uporać się z nie najlepszą przeszłością. Potrafią wybaczyć, potrafią lub chociaż starają się zrozumieć. Ale potrafią też z tej przeszłości wyciągnąć dobre momenty. Momenty, które wywołują uśmiech na twarzy, które sprawiają, że wokół serca robi się coraz cieplej. Osoby te wiedzą, że rozliczenie się z przeszłością i zostawienie jej za sobą pozwala na otworzenie się na nowe, na budowanie nowego, dobrego, szczęśliwego życia.

Musimy pamiętać też o tym, że to, jak myślimy, co mówimy, jakie mamy nastawienie do życia, wpływa na naszą podświadomość. A podświadomość, odpowiednio, pozytywnie zaprogramowana, będzie nam pomagać w różnych życiowych sytuacjach. I tych dobrych i tych nie najlepszych.

Oprócz pomocy podświadomości, osoby pozytywnie myślące wierzą w pomoc innych ludzi, Boga, Wszechświat czy Żródło. A taka świadomość, że nie jesteśmy sami, że ktoś gdzieś jest, kto jest nam życzliwy, powoduje, że nasze życie jest spokojne, pogodne, radosne. Jest wypełnione wdzięcznością.

Ponadto, osoby pozytywnie myślące, mają większe niż inni poczucie obfitości, poczucie wdzięczności za to, co mają, czego w życiu doświadczają. Wiedzą również, że zasługują na to, co najlepsze. A jeśli tylko będą czegoś więcej potrzebowali, to mogą z ufnością po to sięgać.

Muszę przyznać, że jakiś czas temu, miałam duże skłonności do bycia osobą negatywnie nastawioną do życia. Nie chodzi tu o to, że byłam całkowitym czarnowidzem, ale moja postawa ewidentnie przeszkadzała mi być szczęśliwą. Niefajne myśli zaprzątały mi głowę, szczególnie te dotyczące mojej pracy, mojej przyszłości, a także przyszłości moich dzieci. I nie dość, że takie myślenie naprawdę mnie obciążało, nie dawało chwili wytchnienia, to do tego dochodziły nieprzespane nocki, które dodatkowo wyczerpywały mój organizm. 

I co zrobiłam? Jak sobie poradziłam?

Po pierwsze przestałam narzekać, co prawdę powiedziawszy, często pojawiało się w moim życiu. Jak moje narzekanie malało, to automatycznie malało też zamartwianie się tym, na co nie miałam wpływu, albo problemami, które po prostu wyolbrzymiałam. Co najważniejsze, narzekanie sprawia, że bezpowrotnie tracimy moc energii. Energii, którą możemy w zamian przeznaczyć na działanie i stawianie kolejnych kroków do przodu. 

Ponadto, przeanalizowałam swoje życie i doszłam do wniosku, że ja sobie w nim naprawdę dobrze radzę. Nieraz już wychodziłam z różnych opresji, z nie najlepszych sytuacji. I te życiowe dołki dużo mnie nauczyły, wyczuliły na pewne sprawy. Zdałam sobie również sprawę z moich umiejętności, talentów, które pomogą mi poradzić sobie w życiu. To wszystko sprawiło, że poczułam się pewniej, spokojniej. 

No i jeszcze sprawa dzieci. Przecież dałam im wszystko, co mogłam dać. Zawsze jestem gotowa im pomóc w miarę moich możliwości i w miarę ich potrzeb. A reszta należy do nich. Ja muszę myśleć o sobie. 

Jest jeszcze jedna bardzo, ale to naprawdę bardzo ważna rzecz, która przyczyniła się do zmiany mojego nastawieni do tego, co mnie w życiu spotyka. Dobre słowo. Dobre słowo nie tylko w mówieniu, ale również w myśleniu i pisaniu. Dobre słowo, które niesie za sobą pozytywny przekaz i niesamowitą moc dobrej energii. To naprawdę bardzo dużo daje. Terapia dobrym słowem wycisza, uspokaja, uczy akceptacji, zrozumienia. Pozwala pogodnie żyć.

Czy mogę mówić o sobie, że jestem osobą pozytywnie myślącą? Będąc uczciwą, nazwę siebie osobą na dobrej drodze do bycia pozytywnie myślącą. Bo ja cały czas się uczę, analizuję swoje zachowania, swoje myśli, tłumaczę sobie, staram się doskonalić w dobrym nastawieniu do życia. I wiem, że można w tej nauce naprawdę wiele osiągnąć. Z pokorą jednak trzeba przyjąć fakt, że ta nauka nigdy się nie kończy.

Poniżej plakaty, które wzbudziły we mnie radość. Bo czyż nie fajnie jest zobaczyć, że dobre życie jest w taki sposób promowane, że komuś zależy, żeby inni się dowiedzieli, że można inaczej, że można lepiej.

Zwróćcie też uwagę, że ta najbardziej pozytywna część myśli, ta, która ma nas wzmocnić, jest pierwszym, najważniejszym jej członem.

A poza tym, z myślą Stanisława Lema można porobić różne cuda. Można dostosowywać ją do różnych życiowych sytuacji. Na początek można ją przekształcić na dającą dużo więcej i lepszej energii i mówić „Bądź dobrej myśli, bo po co być niedobrej!”. Można też powiedzieć np. „Nie martw się, bo po co się martwić!”, „Bądź radosna, bo dlaczego miałabyś się smucić!”, „Doceniaj siebie, bo dlaczego miałabyś siebie nie doceniać!”. My w domu już to stosujemy. I mówię Wam, jak mój mąż na moją jakąś nie najlepsza postawę, odpowie mi w ten sposób, to pierwsze co, wywołuje to uśmiech na mojej twarzy, a zaraz potem refleksję „No faktycznie! A czemu by nie!”. Spróbujcie! To naprawdę działa!

2 thoughts on “Bądź dobrej myśli!

    1. Asiu, dziękuję. Super, że to podkreśliłaś, że najważniejsze to wiedzieć, że można wybrać. I my to już wiemy. Fajnie będzie, jak inni się też o tym dowiedzą i będzie nas więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *