Jak to jest z tą nauką?

W jednym z odcinków podcastu Żyjmy Coraz Lepiej Iwonka Majewska-Opiełka poddaje analizie powiedzenie „Czego Jaś się nie nauczył, tego Jan nie będzie umiał”. IMO, ja i pewnie większość z Was, uważamy, że to stwierdzenie jest nieprawdziwe.

Zdanie to jest bardzo jednoznaczne, zamykające różne możliwości. Takie kategoryczne stwierdzenie, że jak się nie nauczyłeś za młodu, to już się nie nauczysz. I co? Jakby ktoś w nie naprawdę uwierzył, to tylko załamałby ręce i po prostu przestałby się starać, przestałby się rozwijać. Całe szczęście, że większość z nas nie przywiązuje wagi do tego typu stwierdzeń, że podświadomie czuje, że tak nie jest. Inaczej nie byłoby dobrze na naszym świecie…

Mały Jaś uczy się bardzo szybko. Duża część nauki przychodzi mu w sposób podświadomy, podczas zabawy, przyjemnych zajęć, w czasie, gdy jego emocje są pozytywne. I takie dobre emocje bardzo sprzyjają nauce, zresztą nie tylko u dzieci. Ponadto dzieci i młodzież nie mając zbyt wielu innych obowiązków, mogą przyswoić dużo więcej przekazywanej im wiedzy, niż zazwyczaj mogą to zrobić dorośli. Jednak wielu rzeczy dzieci nauczyć się nie mogą, chociażby ze względu na ich wiek i … posiadaną wiedzę.

Dzieci zazwyczaj uczą się tego, co dorośli uważają za słuszne. A prawda jest taka, że wiedza dorosłych na temat tego, co dziecku się przyda, nie do końca jest prawidłowa. Dorośli nie wiedzą jak podchodzić do nauki, na co dzieci uczulać, jaką wiedzę im przekazywać. Nie potrafimy przekazać dziecku najważniejszego, czyli jak ma się uczyć, jak poszukiwać wiedzy, jak wybierać to, co jest naprawdę warte nauki. Bardzo często chcemy, żeby dzieci umiały dużo. Wiadomo jednak, że jak dużo, to bardzo ogólnie. A taka ogólna wiedza nie zawsze jest w życiu przydatna. Nie zwracamy natomiast uwagi na to, co w życiu jest niezbędne i co każdy powinien umieć. Nie uczymy dzieci tego, co jest podstawą dobrego, szczęśliwego życia ich jako jednostki, a także życia w grupie.

I co ma zrobić Jan, gdy odkryje, że niestety nie umie tego, co akurat jest mu przydatne, a czego nie nauczył się w dzieciństwie? Jan po prostu musi zacząć się uczyć. I taka jest różnica między Jasiem, który uczył się podświadomie i tego, co narzucili mu dorośli, a Janem, który zabiera się za swoją naukę już z pełną świadomością.

Poza tym, już jako dorośli uczymy się nie tylko rzeczy pożytecznych. Poszerzamy swoją wiedzę z zakresu, który nas po prostu interesuje, który lubimy. Uczymy się też często dla samego uczenia się, dla samego poszerzania swoich horyzontów. 

Nasza nauka jest inna niż nauka dzieci czy młodzieży. Nie uczymy się automatycznie, emocjonalnie, mimochodem. My po prostu świadomie decydujemy się, czego chcemy się dowiedzieć i zabieramy się do pracy. Dodatkowo dorośli potrafią lepiej porządkować materiał poznawczy i wkładać go w swoją siatkę poznawczą, w której znajduje się już wiele rzeczy przez nas przyswojonych. 

Motywacja w nauce, która jest bardzo ważna, również znacznie różni się u dzieci i u dorosłych. 

Dzieci głównie uczą się, bo się je o to prosi, bo lubią swoją panią nauczycielkę, bo nie chcą sprawić rodzicom przykrości. Czasami zdarza się u dzieci motywacja negatywna – po prostu boją się konsekwencji nienauczenia się. Ale takiego sposobu wymuszania nauki należy unikać i wyeliminować tam, gdzie go zauważymy. Przynosi on bowiem dużo więcej szkód niż korzyści. A na pewno nie zaszczepi w dzieciach chęci zdobywania wiedzy, nie pokaże, że nauka może być naprawdę przyjemna.

Dorośli uczą się intencjonalnie. Często występuje u nich motywacja poznawcza, czyli taka nauka dla samej przyjemności uczenia się, dla samego uczenia się. Człowiek dorosły często uczy się, bo sam materiał go pochłania. I wówczas występuje motywacja wewnętrzna, czyli taka motywacja, która nie potrzebuje dodatkowych mechanizmów motywujących. Rozwój osobisty jest bardzo dobrym przykładem, gdzie bardzo często występuje motywacja wewnętrzna. Wiemy już, co chcemy zmienić, co chcemy rozwinąć, co nowego poznać. Bardzo się w to angażujemy i często staje się to naszą pasją. A dlaczego tak się dzieje – bo nikt nas do tego nie zmusza, chcemy osiągnąć pozytywne efekty naszej nauki i z każdą chwilą te efekty widzimy. A to jest na pewno największym motywatorem.

Całe życie się uczymy. Samo życie popycha nas do nauki. Ale prawda jest taka, że najlepiej jest, jak zdobywamy wiedzę, bo po prostu chcemy. Chcemy poszerzać swoje horyzonty, chcemy się świadomie zmieniać, a także chcemy zadbać o naszą sprawność intelektualną na długie lata. I pamiętajmy o tym, że w każdym wieku możemy się uczyć, zdobywać nowe umiejętności i mieć wielką przyjemność z wszystkiego nowego, czego się dowiedzieliśmy. Może nie zostaniemy baletmistrzami, ale nauczymy się po prostu tańczyć, może nie zostaniemy lekarzami, ale będziemy znali anatomię człowieka i procesy jakie w nas zachodzą, może nie zostaniemy prawnikami, ale będziemy rozumieć zawiłości różnych skomplikowanych tekstów. Każdy może się uczyć czego chce. Nie ma żadnych ograniczeń i to jest piękne.



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *