Po prostu szczęście!

– Tato, masz szczęście?
– Każdy, kto istnieje, ten już ma…

Z tomiku „Pytania i odpowiedzi” Michała Wrońskiego.

Szczęście. Myślę, że nie ma na świecie osoby, która nie chciałaby być szczęśliwa. Gdy dowiedziałam się, że jest święto szczęścia – Międzynarodowy Dzień Szczęścia, od razu wpadł mi do głowy pomysł, żeby zebrać w jednym miejscu definicje szczęścia według mojej rodziny i znajomych. I powiem szczerze – to był dobry pomysł. Żebyście wiedzieli, ile radości dało mi czytanie o Waszym szczęściu. Uśmiech nie schodził mi z twarzy, ściskało mnie w gardle ze wzruszenia, a serce coraz bardziej się otwierało na piękną różnorodność. 

Czy to zadanie było łatwe? Wiem, że nie dla wszystkich. Niektórzy z nas dokładnie już wiedzą i potrafią nazwać to, co daje im szczęście i jak je rozumieją. Mają już to przemyślane. Ale prawda jest taka, że często chcemy być szczęśliwi, ale nie zadaliśmy sobie tego podstawowego pytania „CZYM DLA MNIE JEST SZCZĘŚCIE?” Mój brat napisał mi „ Chodzę drugi dzień i drapię się w głowę, szukając czym dla mnie jest szczęście” Jak mu delikatnie zasugerowałam, że jak nie ma pomysłu, to może o tym nie pisać, to brat mi odpowiedział „Asiu, to jest pytanie o znaczeniu strategicznym.” Moja koleżanka z kolei stwierdziła „To jest ten moment, żeby się zastanowić.” Właśnie, to jest ten moment, żeby się zastanowić i znaleźć odpowiedź na strategiczne pytanie o nasze życie. Odpowiedź na to pytanie pozwoli nam znaleźć kierunek, w którym chcemy iść. Oczywiście takie pytanie powinniśmy zadawać sobie co jakiś czas, bo my się zmieniamy, dojrzewamy, zmienia się otaczająca nas rzeczywistość i to szczęście, które było szczęściem wczoraj, może już dzisiaj nim nie być. I wtedy obieramy inny kierunek naszego życia.

Wielu filozofów, mnichów, psychologów podkreśla, że szczęście daje nam zauważenie drugiego człowieka i czynienie dobra na jego rzecz. Wydaje mi się, że podstawą jest, żebyśmy sami byli szczęśliwi, żebyśmy czuli dobro, pozytywną energię i miłość w swoim sercu, a to automatycznie będzie rozlewało się na innych. Będziemy wykorzystywać naszą dobroć w słusznym celu. A to sprawi, że będziemy jeszcze bardziej szczęśliwi.

Teraz chciałabym podzielić się z Wami swoim szczęściem.

W pewnym momencie życia poczułam, że coś jest nie tak. Niby wszystko dobrze, ale czegoś malutkiego mi brakowało. Doszłam więc do wniosku, że chyba chodzi o szczęście. Zaczęłam więc szukać informacji, co tak naprawdę znaczy „być szczęśliwym”. 

Moim wielkim „AHA” było odkrycie, że szczęście zależy tylko ode mnie, że to ja wybieram, czy chcę czy nie chcę być szczęśliwa. Że nie muszę szukać, gonić za szczęściem, mam po prostu być szczęśliwa z tym, co mam i co mogę sobie stworzyć. Że nie mam uzależniać bycia szczęśliwą od spełnienia jakiś warunków czy upłynięcia jakiegoś czasu. Dowiedziałam się też, że szczęście nie polega na tym, że cały czas unoszę się nad ziemią pod wpływem jakiś super pozytywnych emocji. Zrozumiałam, że o szczęściu decyduje każda chwila i im więcej będę zauważała i tworzyła tych pięknych chwil, tym będę szczęśliwsza. Zdałam sobie sprawę, że każdego w życiu spotykają chwile przyjemne i te mniej przyjemne, bo po prostu takie jest życie. I to, jak ja będę radzić sobie z każdą sytuacją w moim życiu, zależy tylko od mojego podejścia, a to z kolei buduje całe moje życie. A co najważniejsze, muszę naprawdę poznać siebie, żeby wiedzieć, kiedy czuję, że kierunek, który w życiu obrałam, jest tym prawidłowym.

I tak już od dłuższego czasu poznaję siebie, zadaję sobie pytania, czy to, co dzieje się w danej chwili w moim życiu sprawia, że czuję się szczęśliwa. 

Dzisiaj, najprościej jak ujęłabym moje szczęście? To zadowolenie z życia, które mam. Na to zadowolenia składa się przede wszystkim poczucie harmonii wewnętrznej, dobre relacje z bliskimi i z innymi ludźmi, zdrowie, bezpieczeństwo, docenianie i celebrowanie tego, co mam na co dzień, sprawianie, żeby moja postawa i to co robię wpływała na szczęście innych. To też akceptowanie tego, czego zmienić nie mogę i zmienianie tego, co zmienić się da, a ja czuję, że tej zmiany potrzebuję. Zauważyłam też, że coraz bardziej szczęście widzę w prostocie – prostym, spełnionym życiu, zgodnym z naturą, z jej porami roku i porami dnia, wypełnionym codziennymi obowiązkami ale i odpowiednią ilością prostego, zwykłego odpoczynku na łonie przyrody lub z książką na fotelu, prostym jedzeniu i cieszeniu się prostymi, malutkimi chwilami.

A teraz, zanim oddacie się błogiemu nastrojowi szczęścia, chciałabym serdecznie podziękować tym wszystkim, którzy podzielili się z nami Swoim szczęściem. Jesteście ludźmi szczęśliwymi, dbacie o Swoje szczęście, a dzięki temu rozprzestrzenia się ono na cały świat. Jesteście inspiracją dla innych. Czynicie dobro. Dziękuję Wam serdecznie.

W tym momencie nadeszła ta chwila, w której możemy odwiedzić krainę szczęśliwych ludzi. Zaparzcie sobie kawę lub herbatę, usiądźcie wygodnie w fotelu i … delektujcie się szczęściem innych. Może znajdziecie tam coś dla siebie, może coś Was zainspiruje.

Wpisy zamieściłam według kolejności, w jakiej je otrzymywałam.

Arek: 
„Szczęście … to dzisiejszy poranek z żonką i letnią pokusą (deser). Szczęście to stan umysłu. Codziennie rano powtarzam sobie przepisując w zeszycie poniższy tekst : »Dziś i zawsze wola Boga prowadzi mnie przez życie. Wszystko się dziś łączy by pracować dla mojego dobra. Zaczyna się nowy cudowny dzień. Taki dzień się już nigdy nie powtórzy. Kieruje mną Bóg i cokolwiek uczynię, obróci się na moją korzyść« … itd. U mnie działa.” (fragment pochodzi z książki „Potęga podświadomości” Josepha Murphy’ego”)

Magda : 
„Dla mnie szczęście to bycie blisko moich ukochanych, w relacji z Bogiem i w rozwoju”

Gosia: 
„Szczęście to dla mnie życie w zgodzie ze sobą”

Kinga:
„Dla mnie największym szczęściem jest możliwość bycia blisko męża, to że mogę dzielić z nim każdą chwilę  i budować  cudowne wspólne wspomnienia, to że mogę przytulać się ze swoimi zwierzątkami oraz możliwość bycia blisko zwierząt i natury.”

Ola: 
„Dla mnie szczęście to dobra, zdrowa relacja z samą sobą, zdrowie i miłość moich bliskich i drobne, codzienne przyjemności… np. takie pyszności jak u Arka na zdjęciu”

Krzysiu: 
„Dla mnie szczęście to dwie nogi, które mogą mnie zaprowadzić gdziekolwiek chcę. Dwie ręce, którymi mogę uczynić wszystko czego zapragnę. Oczy, uszy i węch, które pozwalają dostrzegać piękno świata. Serce, którym mogę kochać najbliższych”

Julia: 
„Dla mnie szczęście to bliskość, poczucie bycia w kontakcie (ze sobą, bliskimi, naturą, wyższą siła), takie uczucie poruszenia przez kontakt, jedność, bliskość.”

Daria: 
„Szczęście dla mnie jest wtedy, gdy ludzie obok mnie są szczęśliwi, gdy moje decyzje prowadzą do dobrych wyników i harmonijnej komunikacji, gdy świeci słońce i jest zrozumienie jutra.”

Ania: 
„Szczęście dla mnie jest jak rozkwitający kwiat, mustang pędzący w galopie, wiatr we włosach, promienie słońca na twarzy, beztroski śmiech dziecka, taniec pod gwiazdami, głębokie spojrzenie kochającej osoby, wzruszenie na widok dobra. To poczucie wolności i jednocześnie jedności z bliskimi, z ludźmi, z naturą, wszechświatem. To poczucie bycia potrzebnym, kreatywnym, bycia kochającym i bycia kochanym.”

Kasia: 
„Szczęście dla mnie to spokój w duszy i czyste sumienie, życie w zdrowiu i z miłością w sercu, dostrzeganie piękna i dobra w świecie, w sobie i w drugim człowieku, cieszenie się małymi codziennymi radościami i dzielenie tego wszystkiego z innymi ludźmi.”

Asia: 
„Szczęście to dla mnie uczucie, że mimo burzy ja płynę spokojna. Że wszystko dzieje się dla mojego dobra i jest najlepszą dla mnie opcją, nawet kiedy dziś mogę jeszcze tego nie rozumieć. Mimo to i mimo wszystko westchnąć i móc powiedzieć: Kocham Cię życie…”

Kasia: 
„A dla mnie to stan błogiego spokoju, kiedy czuję każdym kawałkiem ciała, duszy, umysłu, że po prostu JESTEM”

Bartek:
„Pierwsze, co mi przyszło do głowy to: szczęście to możliwość robienia tego, co się chce, jak się chce, kiedy się chce i gdzie się chce. 

Czyli szczęście=wolność=możliwość wyboru=życie na własnych warunkach. 

Z drugiej strony szczęście to bycie dumnym z tego kim jesteśmy lub kim się stajemy. Jeśli nie jesteśmy dumni z tego, „co widzimy w lustrze”, to nie jesteśmy w stanie być szczęśliwi.”

Ola: 
„Dla mnie szczęściem jest spotkanie w moim życiu dużo dobrych ludzi, którzy są niesamowitą inspiracją i siłą. Zobaczyłam takie zdanie, które zapadło w moje serce: »Patrz w oczy, które patrzą na Ciebie sercem« Był to napis na murze.”

Asia:
„Możliwość obudzenia się w bezpiecznym pełnym miłości miejscu. Miejscu bez wojny, chorób i trosk. Zdrowa, szczęśliwa rodzina, satysfakcja  zawodowo finansowa. Poczucie, że otaczają mnie sami przyjaźni ludzie.”

Marzena:
„Dla mnie „szczęście” to poczucie bezpieczeństwa. Szczęście to rodzina, przyjaciele, miłość, wspólne posiłki, wyjazdy rodzinne, słoneczny dzień, śpiew ptaków, a przede wszystkim uśmiech na twarzy każdego z nas.”

Iwona: 
„Szczęście dla mnie to moja podróż i wszystkie przygody, jakie mnie w tej podróży spotykają i naprawdę cudowni ludzie, z którymi mam możliwość przejścia razem „kilku” kroków. Dziękuję, że teraz mogę być trochę z Wami.”

Beata: 
„Ja ciągle uczę się zauważać i nazywać moje szczęście. Dostałam od przyjaciółki drobiazg z mądrym cytatem i myślę, że ciągle stawiam pierwsze kroki. »W życiu nie chodzi o czekanie, aż burza minie. Chodzi o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.« Vivian Green.”

Kasia: 
„Uczę się, że szczęście nie zdarza się samo gdzieś po drodze, że nie jest też tylko tym chwilowym uczuciem, kiedy radością wypełniona jest każda komórka ciała. Bycie szczęśliwym to dla mnie świadomy wybór – związany z pracą nad samopoznaniem, świadomością tego, co dla mnie ważne, umiejętnością doceniania a nie oczekiwania, uważnością na każdą chwilę. Moje szczęście płynie z ciekawości, akceptacji i kontaktu. Z otwartości na świat, na ludzi i inne żywe istoty, na przepływającą energię, na miłość.”

Lucyna: 
opowiedziała o szczęściu pięknym utworem, którego autorem jest Boucar Diouf

„Ledwo zaczął się dzień i… jest już szósta wieczorem. Tydzień ledwo przybył w poniedziałek i już jest piątek.
… a miesiąc już minął.
… a rok prawie się kończy.
… i minęło już 40, 50 lub 60 lat naszego życia.
… i zdajemy sobie sprawę, że straciliśmy naszych rodziców, przyjaciół.
I zdajemy sobie sprawę, że jest już za późno, aby wrócić. Więc… Spróbujmy jednak jak najlepiej wykorzystać czas, jaki nam pozostał. Nie zwlekajmy z szukaniem zajęć, które lubimy. Dodajmy kolorów naszej szarości. Uśmiechnijmy się do małych rzeczy w życiu, które są balsamem dla naszych serc.
I mimo wszystko, nadal cieszmy się spokojem tego czasu, który nam pozostał. Spróbujmy wyeliminować „potem”…
Zrobię to potem…
Powiem potem…
Pomyślę o tym potem…
Zostawiamy wszystko na później, jakby „potem” było nasze.
Ponieważ nie rozumiemy, że:
potem – kawa jest zimna…
potem – priorytety się zmieniają…
potem – rok się skończy…
potem – zdrowie się kończy…
potem – dzieci dorastają…
potem – rodzice się starzeją…
potem – obietnice są zapomniane…
potem – dzień staje się nocą…
potem – życie się kończy…
A potem często jest za późno…
Więc… nie zostawiaj niczego na później, ponieważ czekając na później, możemy stracić
najlepsze chwile,
najlepsze doświadczenia,
najlepszych przyjaciół,
najlepszą rodzinę…
Dziś jest odpowiedni dzień… Ta chwila jest teraz …
Nie jesteśmy już w wieku, w którym możemy sobie pozwolić na odłożenie na jutro tego, co należy zrobić od razu. Zobaczmy więc, czy będziesz mieć czas, aby przeczytać tę wiadomość, a następnie udostępnić ją. A może odłożysz to na… potem?

I nie podzielisz się tym nigdy!?”

Maciek:
„Dla mnie szczęście to możliwość rozwijania się w kierunku, który mnie interesuje, bez żadnych ograniczeń. Ten rozwój później przekładający się na swego rodzaju wolność, czy to w poznawaniu świata, czy wolność wyboru tego na co się tylko ma ochotę. Takim szczęściem dla mnie jest właśnie nauka języków obcych, która daje mi wolność w korzystaniu z życia w pełni, bo mając możliwość porozumienia się z ludźmi bez ograniczeń nic nie stoi mi na drodze. W mojej ocenie szczęście=wolność.”

Wojtek:
„A więc szczęście dla mnie to gdy po tygodniu pracy przyjeżdżam do domu i widzę twarze moich bliskich. Gdy kładę się koło mojego szczęścia (żony) i mogę się do niej przytulić. I gdy mogę pomajstrować  przy moich autach, umyć je, posprzątać, a potem na nie spoglądać i cieszyć się tym.”

Jola: 
„Szczęście to dla mnie mieszanka uczuć, adrenaliny, emocji, ale także spokoju i ukojenia zmysłów. 

Kiedy jestem szczęśliwa? Kiedy mam równowagę i spełnienie jednocześnie na wszystkich płaszczyznach mojego życia: 
gdy kocham i jestem kochana, 
gdy jestem spełnioną matką, 
gdy moi bliscy są zdrowi, bezpieczni i mam dobre relacji z nimi, 
gdy jestem spełniona zawodowo, realizuję się, a praca przynosi mi wymierne korzyści finansowe, gdy mam czas dla siebie, odpoczynek, książkę, film, masaż, spacer, spotkania z przyjaciółmi, naukę angielskiego, 
gdy realizuję swoje marzenia – podróżuję w nowe, odległe miejsca, poznaję ciekawych ludzi, inne kultury, odmienną przyrodę, mogę wygrzać się na słońcu, wymoczyć w ciepłym morzu, zrelaksować, nasycić zmysły pięknem i wolnością. 

Jak czuję szczęście? Moja dusz śpiewa, a ja tańczę (na przykład gdy myję zęby) i uśmiecham się do ludzi.”

Czarek:
„Dla mnie szczęściem jest ta chwila, gdy czuję wewnętrzną błogość płynącą na energii spokoju i odprężenia. Przeważnie zdarza mi się ona w czasie głębokiej medytacji, na spacerze czy też spotkań z przyjaciółmi.”

Angelika:
„Jak przeczytałam Twoją prośbę to zastanawiałam się co mogę napisać, aż w trzech zdaniach bo przecież nie ma nad czym się rozpisywać. Ale jak zaczęłam się w to zagłębiać to uświadomiłam sobie że definicja szczęścia jest dość złożona. 

W jednym zdaniu mogłabym napisać, że szczęście to stan umysłu.

No tak,  ale co wpływa na taki właśnie stan umysłu?

Więc (wiem, że nie zaczyna się zdania od „więc”) myślę, że poczucie szczęścia to sprawa bardzo indywidualna i zależna od „punktu siedzenia”.  Wydaje mi się, że poczucie szczęścia jest mocno powiązane  z marzeniami jakie mamy i ich spełnianiem, gdyż spełnianie marzeń daje nam właśnie poczucie spełnienia i zadowolenia co z kolei prowadzi do tego, że czujemy się szczęśliwi. Chociaż marzenia się zmieniają i tracą swój priorytet i może zdarzyć się tak, że gdy już je spełnimy  nie dają nam poczucia szczęścia gdyż okazuje się, że nie jest to już dla nas ważne. Kiedyś gdy miałam lat naście moim marzeniem było abym mogła sobie pozwolić  na jedzenie posiłków „na mieście” tzn. chodzić na pizzę, burgery …itp. (nie pochodziłam z zamożnej rodziny). I wydawać się może, że powinnam być szczęśliwa bo spełniłam swoje marzenie, gdyż mogę iść do restauracji na obiad, ba, mam nawet swoją restaurację ale to już nie jest moim marzeniem…. Wydaje mi się, że poczucie szczęścia daje nam realizacja, zdobycie, osiągnięcie tego czego nie mamy, a bardzo pragniemy ale „tu i teraz”. Nie muszą to być oczywiście rzeczy materialne. Może podam na  swoim przykładzie. Pochylając się nad treścią tego zagadnienia zastanawiałam się nad tym, kiedy czułam się szczęśliwa (bo nie oszukujmy się, nie żyjemy cały czas w poczuciu szczęścia). I jako, że jestem osobą dość zapracowaną, największe poczucie szczęścia dał mi spontaniczny wyjazd z rodziną na sylwestra do Świnoujścia (bez żadnych pomp i fajerwerków, tylko nasza trójka w ciszy i spokoju) czy też spędzenie weekendu na pracy w ogrodzie również z rodziną. Czyli możliwość spędzenia czasu z rodziną na tym co lubię robić daje mi poczucie szczęścia. Szczęściem jest również odwrócenie kart nieszczęścia. Czyli jeśli np. ktoś bliski nam zachoruje to mamy poczucie nieszczęścia ale jeśli wyzdrowieje to jesteśmy szczęśliwi lub jeśli mamy jakieś problemy, które nas przerastają i  nie pozwalają o sobie zapomnieć to tkwimy w poczuciu beznadziejności ale gdy już się rozwiążą w sposób dla nas zadawalającej to już jesteśmy szczęśliwi (przynajmniej ja tak mam).”


A teraz „szczęście” ujęte słowami poety Michała Wrońskiego. Pan Michał przesyłając mi Swoje „szczęścia” poprosił, żebym któreś wybrała. Ale nie potrafiłam czegokolwiek odrzucić, bo wszystkie są jedyne w swoim rodzaju:


Z tomiku „Myśli z Krainy Zielonego Pojęcia”

➤ Twoja Szczęśliwa Gwiazda służy nie tylko tobie!

➤ Jestem szczęśliwy. Znalazłem ścianę, na której mam cel!

➤ Szczęście? Żyć od czasu do czasu, od hałasu do hałasu, od ciszy do ciszy…

➤ Idę z moim szczęściem do lasu szukać nowych horyzontów!

➤ Szczęście nie lubi swojej pracy!

➤ Co jakiś czas przelatuje mi, jak huragan, szczęśliwy dzień i potem długo muszę po nim sprzątać.


Z tomiku „Wronoty”

– Puk, puk, puk!
– Kto tam?
– Szczęście, tanio!
– Dziękuję. Mam już jedno, wystarczy…


I co Wy na to? Czy którąś z definicji szczęścia uważacie za nieprawdziwą? Czy któreś „szczęście” byście odrzucili? Czy uważacie, że Wasze pojęcie szczęścia jest lepsze od innych? 

Odpowiem w swoim imieniu – każde szczęście jest niepowtarzalne, jest wspaniałe, każdy dopasowuje je do siebie, jest jak ubranie szyte na miarę. Tylko ważne jest, żebyśmy o te ubranie naprawdę dbali. Jeśli jednak okaże się, że to ubranie, które mamy, nie leży na nas tak, jak byśmy chcieli, to trzeba je lekko przerobić lub po prostu wymienić na nowe. Tylko trzeba być czujnym, obserwować siebie, obserwować otaczającą nas rzeczywistość i zadawać sobie co jakiś czas pytanie „Co tak naprawdę sprawia, że jestem szczęśliwa(y)?” I iść przez życie z uśmiechem i radością w sercu. Dla siebie i dla innych.

Letnia pokusa Arka.
Drobiazg od przyjaciółki Beaty.
Napis na murze, który zauważyła Ola.
A to zdjęcie od Kasi. Nie czekajmy na ten jeden element, cieszmy się tymi, które mamy, bądźmy szczęśliwi już teraz.

6 thoughts on “Po prostu szczęście!

  1. Wspaniały artykuł Asiu :-)))
    Niesamowity pomysł na realizację z przytoczeniem tych wszystkich definicji szczęścia. Super!!! Jestem pod Twoim wrażeniem, jak piszesz, jak się rozwijasz, jesteś moją inspiracją 🙂

  2. Po prostu cudowny wspaniały artykuł jestem pod wrażeniem tego ze odważyłaś się zaprosić do projektu tak dużo osób i cieszę się twoja odwaga i radością jaka czerpiesz z tej cudownej chwili

    1. Dziękuję, Arku. Masz rację, poproszenie innych nie należało do najłatwiejszych zadań. Trzeba było przełamać swoją wewnętrzna barierę, bo nie byłam pewna, czy wypada o taką rzecz prosić. Ale cieszę się, że to zrobiłam. Takie próby czegoś mnie uczą i rozwijają. Jestem szczęśliwa, że tyle osób odpowiedziało na moja prośbę, bo myślałam, że może znajdzie się 5-10 chętnych. A tu się okazuje, że chcemy rozmawiać o szczęściu, dzielić się nim, pokazywać, co ono może znaczyć. I być inspiracją dla innych. Czytałam już tę listę „szczęść” wiele razy i na pewno będę do niej wracała, dla przyjemności i właśnie dla inspiracji.

  3. Wspaniale Joasiu. To nie tylko piękny tekst ale wartościowa praca badawcza. Ogrzewa serce i duszę. Pisz Kochana, bo piszesz naprawdę wspaniale. To jest Twój dar. Dziękuję.

    1. Dziękuję Iwonko. Moje serce i duszę też ogrzewa. Czułam to już od pierwszych informacji, które dostałam o szczęściu. Jak cudownie czuć, że ludzie są szczęśliwi i chcą się jeszcze tym szczęściem dzielić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *