Siejmy dobro

– Przychodzę nad morze codziennie, żeby przewietrzyć głowę. Bo po takim przewietrzeniu, o wiele łatwiej przyswajam sobie to, na czym mi najbardziej zależy – powiedziała do mnie kobieta, która razem z nami obserwowała wzburzone morze.

Kilka dni temu byliśmy z moim mężem w Kołobrzegu. Podczas jednego ze spacerów zatrzymaliśmy się nad brzegiem morza i wpatrywaliśmy w ogromny żywioł, jakim jest wzburzona woda. Gdy tak staliśmy zauroczeni niecodziennym widokiem, zagadnęła mnie pewna kobieta. Okazało się, że jest mieszkanką Kołobrzegu, jest emerytką i codziennie przychodzi nad morze pospacerować i jak to określiła, żeby „przewietrzyć głowę”. Mówiła o słuchaniu wykładów i podcastów w języku angielskim. Bardzo lubię takie rozmowy z nieznajomymi, więc zaciekawiona zapytałam, czego moja rozmówczyni słucha i czy to, czego słucha, jest związane z jej zawodem. Okazało się, że interesuje ją szeroko rozumiany rozwój człowieka. Mówiła, że robi to dla siebie, że zależy jej na coraz wyższym poziomie świadomości, na coraz lepszym kontakcie z Bogiem, na życiu według praw przez niego ustanowionych. Mówiła o oddechu, którym Bóg nas obdarował i który powinniśmy szczególnie doceniać. Kobieta emanowała spokojem. Była uśmiechnięta, otwarta. Bez skrępowania mówiła o tym, co dla niej jest najważniejsze. Po tych kilkunastu minutach rozmowy, przy pożegnaniu, życzyła nam wszystkiego dobrego, pobłogosławiła nas i w tej jakże miłej atmosferze rozstaliśmy się. 

To niespodziewane spotkanie sprawiło nam wielką przyjemność i napełniło dobrą energią. Sprawiło też wielką radość, że ludzie sami z siebie, bez względu na wiek, wykształcenie czy status społeczny, starają się wnosić do swojego życia coraz lepszą jakość. Chcą, żeby ich życie było świadome i wartościowe. 

Zauważyłam, że takich ludzi na mojej drodze pojawia się coraz więcej. Ludzi, którzy chcą pięknie doświadczać tego daru, jakim jest ich życie. Chcą dzięki własnej świadomości zmieniać nie tylko swoje życie, ale i świat wokół siebie. Chcą dzięki własnej zmianie dawać przykład innym. Ci ludzie żyją nadzieją, że to, co robią, ma w konsekwencji wielkie znaczenie dla całej ludzkości. 

Jakie to jest piękne. Jaką to daje wiarę w dobre życie każdego z nas… 

Ale, ale… Asia, obudź się! – chciałam krzyknąć do siebie i do Ciebie również, Drogi Czytelniku. Bo czy Ty też zauważasz jakąś niezgodność między tym, jak pięknie zmieniają się ludzie, a tym co faktycznie dzieje się wokół ludzi na całym świecie? Mamy z jednej strony cudownych, coraz bardziej świadomych ludzi, a z drugiej strony na tym naszym świecie, niestety, nie dzieje się dobrze. Wręcz powiedziałabym, że idzie ku gorszemu. Bo skoro my, jako jednostki, podążamy ku lepszemu, skąd bierze się hejt, skąd biorą się niewybredne memy czy żarty? Skąd bierze się niemożność porozumienia wśród rodzin, znajomych, czy rządzących naszym krajem? Skąd bierze się agresja, walka, czy w konsekwencji wojna? Skąd bierze się chciwość, żeby posiadać więcej i więcej, nie bacząc na krzywdy, jaką wyrządza się innym? Skąd to wszystko się bierze? 

Jednym z powodów, według mnie, jest to, że właśnie my, pojedyncze, cudowne istoty, nie wierzymy, że małe rzeczy mogą wywołać duże zmiany. Nie wierzymy, że nasze drobne potknięcia, nieodpowiednie wybory, często nieświadome, mogą być jak kula śnieżna. Do naszych potknięć doklejane są kolejne, kolejne, kolejne, … Kolejne nasze i kolejne innych… Aż nagromadzi się tego tyle, że dociera wszędzie, dociera do wszystkich i wywołuje to samo, co wywołuje lawina śnieżna – ogromny strach, ból i straty. 

Ale przecież my, jesteśmy w końcu cudownymi istotami i możemy takim lawinom przeciwdziałać. Możemy zachowywać wyjątkową czujność, rozwagę, mądrość. Możemy słuchać się intuicji i serca. Możemy wybierać dobrze. Bo przecież małe rzeczy, drobne decyzje mogą wywołać duże zmiany. A tylko i wyłącznie od naszych wyborów zależy, w którą stronę te zmiany pójdą.

Wybierajmy świadomie. Wybierajmy dobrze. Siejmy dobro.

8 thoughts on “Siejmy dobro

  1. Piękny tekst Asiu
    Dziękuję
    A jakie niezwykłe spotkanie
    Dobro przyciąga dobro
    Mam również podobne spostrzeżenia, z jednej strony wyższa świadomość, a ma świecie więcej tych niedobrych zdarzeń i energii.
    Działanie proaktywne, poszerzanie strefy wpływu i przede wszystkim puszczanie dobrej energii w świat – to możemy na pewno robić

  2. Bardzo wartościowy tekst, wypełniony głębokimi przemyśleniami i zachęcający do refleksji…nad samym sobą, światem, życiem…
    Dziękuję za piękne słowa❤️
    Siejmy DOBRO

  3. Asiu, piękny tekstchyba zawsze na świecie było tak, że dobro przeplatało się ze złem. Może to też swojego rodzaju równowaga…
    Bardzo rezonuje ze mną to co napisałaś. Róbmy piękno tam, gdzie mamy na to wpływ. Każde działanie ma znaczenie:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *