Siejmy dobro. Wykluczenie

Na maszcie dumnie powiewała tęczowa flaga. Pod masztem informacja: maszt z flagą Rzeczypospolitej Polskiej. A to wszystko znajdowało się pod którymś z Urzędów Miasta. Pod którym – nie wiem. Mogę się tylko domyślać, bo autor zdjęć nie umieścił tej informacji. Natomiast pod zdjęciami, które znalazły się w poście na facebooku komentarze, w które nie mogłam uwierzyć.

– Marek, może im chodzi o to, że na maszcie powinna być flaga państwowa, a nie tęczowa. Może im tylko o to chodzi, a nie o te tęczowe kolory, które każdy wie, co symbolizują – przejęta opowiadałam mężowi o tym, co zobaczyłam.
– Asia, nie bądź naiwna.
– Ale ja bym była dumna z tego, że nasze państwo w ten sposób pokazuje, że u nas wszyscy są równi, nikt nie jest wykluczony, każda inność spotyka się z szacunkiem.

W y k l u c z e n i e. Co czujesz czytając to słowo?

W y k l u c z e n i e. Może przeczytaj je głośno.

W y k l u c z e n i e. A teraz wyobraź sobie kogoś, kto jest wykluczony, wyobraź sobie jego postać, sylwetkę, twarz, uciekający wzrok, strach w oczach, gdy spadana niego piętno I N N E G O.

W y k l u c z e n i e. A teraz już sobie nie wyobrażaj, ale przypomnij sobie, za co, jako dziecko, czy młody człowiek, a może już nie całkiem młody, byłeś w jakiś sposób wykluczony. Co było w Tobie innego, co było takiego, że grupa ludzi wokół Ciebie, zadecydowała o wyrzuceniu ciebie poza margines, o szydzeniu, wyśmiewaniu, poniżaniu. Nie pamiętasz? Przecież każdemu z nas można przypiąć jakąś łatkę. Ja na przykład byłam do końca podstawówki bardzo wysoka, najwyższa w klasie, wyższa nawet od chłopców. I co? Co pewien czas słyszałam : ŻYRAFA. Do tego zawsze miałam rude włosy, całe szczęście, że do kompletu nie miałam piegów. I co? Co pewien czas słyszałam: RUDZIELEC, WIEWIÓRA, RUDZI SĄ FAŁSZYWI. Nie, nie byłam wykluczona. Miałam szczęście. Takie szykany, takie „dowcipne” słowa słyszałam rzadko, ale słyszałam i … zostały w mojej głowie.

A Ty? Może byłeś tęższy niż większość dzieci? A może byłeś bardzo szczupły? Może byłeś malutki w porównaniu z innymi? A może wymawiałeś francuskie „rrr”? Może miałeś nierówne zęby? A może ciężko Ci szło czytanie lub tabliczka mnożenia? A może długo wisiały Ci gile pod nosem, których nigdy nie wycierałeś? A może Twoi rodzice o Ciebie nie dbali? A może wręcz przeciwnie, przez ich troskę byłeś wyśmiewany przez kolegów? Może któryś z rodziców był bardzo często widziany pijany przez twoich kolegów? A może mieszkałeś na wsi, a wokół Ciebie byli głównie miastowi? 

Może…? Może…? Może…? Ile tych „może” można wymieniać? Przecież zawsze coś się znajdzie. Coś, co będzie inne, dziwne, niezrozumiałe dla innych. Może będą to „drobnostki”, z których się wyrasta. A może będą to sprawy niezmienialne, których upływ czasu nie zmienia. 

Proszę, przypomnij to sobie. 

A teraz, proszę, pomyśl, czym teraz, w dorosłym życiu, różnisz się od innych? Co w tobie jest takiego, co wyrzuca Cię poza społeczne „normy”? Co w Twojej głowie jest takiego, że sam się wyrzucasz poza te „normy”. Podpowiedzieć Ci? Przeczytaj poprzedni akapit i dołóż do tego przykładowo brak znajomości języka obcego, kiepska szkoła, którą skończyłeś, samochód nie za bardzo w porównaniu z samochodami innych, o mieszkaniu nie wspominając, praca jakaś nie taka, dzieci nieudane, o żonie czy mężu nie wspominając, łysina na głowie, lekka nadwaga, która nie wiedzieć kiedy zamieniła się w otyłość, utykanie na którąś nogę, a może tik nerwowy, antytalent sportowy, inna niż „normalna” wiara… Ile jeszcze można wymieniać? Ile jeszcze? A uwierz mi, to są „drobnostki”, które odpowiednio wzmocnione mogą spowodować, że będziesz się kulił jak ten wykluczony przez „poważne przewinienia”, będziesz unikał wzroku innych, obawiając się, że spojrzenie komuś w oczy skończy się poczuciem czyjejś pięści na twarzy, będziesz łykał tabletki na depresję, albo przechylał kieliszek za kieliszkiem i myślał „CO JA TAKIEGO ZROBIŁEM? CO ZROBIŁEM?”

Uwierz mi – nie zrobiłeś nic takiego, co dawałoby innym prawo szykanowania Ciebie. I, uwierz mi,  Ci szykanowani też nic nie zrobili. Oni chcą żyć tak, jak każdy, bo jak każdy mają do tego święte prawo. 

Jestem za tym, żeby każde państwo obok masztu z flagą państwową miało maszt z flagą tęczową, która symbolizuje równość wszystkich ludzi, bez wyjątku. Jestem za równością, szacunkiem i wolnością każdej żywej istoty na ziemi. Jestem za bezpieczeństwem dla nas wszystkich, bez wyjątku.

Jesteśmy równi, chociaż tak pięknie różnorodni. 

PS. Post zniknął jeszcze przed publikacją mojego wpisu. BRAWO!


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *