Dzisiaj jest święto – Dzień Blogów. Jest to więc również święto mojego bloga „Odzyskane marzenia”. A więc także i moje święto.
Pierwsze wpisy na blogu opublikowałam w maju 2021 roku. To nasionko, od którego rozwinęła się we mnie chęć pisania, zasiała we mnie moja mentorka – Iwonka Majewska-Opiełka. To ona pierwsza powiedziała mi, że moje pisanie jest warte tego, żeby ujrzało światło dzienne, jest warte dzielenia się nim z innymi. To Iwonka powiedziała mi, że moje teksty, początkowo bardzo nieśmiało publikowane na facebooku, mogą przynieść komuś ukojenie, mogą kogoś poruszyć, mogą zachęcić do działania, do chęci zmiany życia na lepsze. A ja bardzo chciałam przekazywać to, czego dowiedziałam się o pięknym życiu, o życiu, które tylko ja sama mogę sobie stworzyć. Chciałam przekazywać istotę dobrego życia, opartą na pięknym, dobrym słowie, na pozytywnym spojrzeniu na to, co mnie spotyka i na świat, który mnie otacza, na docenianiu, tego co mam, na wdzięczności, na odpuszczaniu lub akceptacji wielu spraw i na wybaczaniu, nie tylko innym, ale również sobie.
Moja droga życiowa zaczęła być coraz bardziej świadoma. Wiedziałam już, że im więcej z nas będzie żyło świadomiej, tym piękniejsza będzie rzeczywistość, która nas otacza, tym będzie lepiej i bezpieczniej na świecie. Wiedziałam już, że nie chodzi tylko o to, żeby żyć samemu dobrze. Wiedziałam już, że nie wystarczy tylko otworzyć się na dobro, chociaż to jest podstawa. Najważniejsze, że wiedziałam już, że DOBREM NALEŻY SIĘ DZIELIĆ. I na moim blogu właśnie to staram się robić – pokazywać dobro, które jest w zasięgu ręki każdego z nas. Wystarczy tylko je zauważyć, otworzyć serce, przyjąć i… podać dalej.
Właśnie, podać dalej… Gdy miałam zwątpienia związane z moim pisaniem, to od razu przychodziło do mnie usłyszane kiedyś zdanie, że jeśli masz talent (a tak naprawdę każdy z nas jakiś ma), to twoim obowiązkiem jest, dzielić się nim z innymi. Tak, to jest nasza powinność. Nie zatrzymywać tego dla siebie, tylko podawać dalej. Żeby innym było lepiej, żeby inni mogli się inspirować, żeby inni mogli korzystać z darów, które każdy z nas otrzymał od Stwórcy. Skoro więc moim darem jest umiejętność dzielenia się pięknem życia i sposobami, jak to piekno życia odkryć, to moją powinnością jest podawać to dalej. Więc robię to i sprawia mi to ogromną radość i przyjemność.
Pisanie tekstów to też, w moim przypadku, porządkowanie myśli, porządkowanie tego, co dochodzi do mnie z różnych stron. W czasach, kiedy informacji jest tak wiele, tak wiele jest wskazówek jak żyć, warto jest, a wręcz powinno się, uporządkować ten chaos. Dla własnego dobra. To wszystko, co do nas dociera, dobrze jest zestawić z własnymi wartościami, z własnym pomysłem na życie, z tym, co mówi nasze serce. Nie możemy przecież brać wszystkiego do naszego życia. Do naszego życia bierzmy tylko to, co jest dla nas najlepsze, co sprawia, że czujemy się dobrze, że czujemy się zaopiekowanie przez samych siebie, że czujemy, że to, co bierzemy, nas rozwija. Dokonywanie takich wyborów umacnia nas też w wierze w nas samych. Sprawia, że grutnujemy się w naszym własnym życiu, że czujemy, że żyjemy własnym życiem. A przecież to jest bardzo ważne, czuć, że nasze życie jest naprawdę nasze.
Mój blog wyraża mnie. Wyraża moje myśli, mój pomysł na dobre życie. Wyraża moje marzenie, że każdy z nas potrafi tak ułożyć sobie życie, żeby czuć się w nim dobrze. Wyraża moje marzenie, że siejąc dobro tworzymy piękny, dobry, bezpieczny świat.
Każdy znas jest obdarowany dobrem, tak jak każdy z nas jest obdarowany różnymi pięknymi talentami. Każdy z nas jest stworzony do tego, żeby to dobro i te dary, które mamy podawać dalej.
Podaję dalej… Weź ode mnie to, co dla Ciebie najlepsze i… podaj dalej…
Z wdzięcznością, że jesteś
Asia