Dobre życie, jak wszystko, co ma mieć wartość, wymaga naszego starania. Wymaga naszej uważności, refleksji, świadomości i chęci zmiany tego, co nam nie służy, na coś, co daje nam dobro.
Każdy z nas ma swój przepis na dobre życie. Bo przecież ono ma być dobre dla nas, ma nam pasować. Każdy z nas też czuje, że dobre życie, to takie życie, w którym mamy na uwadze również dobro innych ludzi, dobro w otaczającej nas rzeczywistości i dobro na świecie, na którym żyjemy. Tu sprawa jest prosta – wystarczy, że my będziemy dobrymi, wrażliwymi ludźmi, to świat wokół nas będzie pięknym, bezpiecznym miejscem.
Każdy z nas, żeby żyć dobrze, wybiera wartości, które są szyte na swoją miarę, które realizują nasze potrzeby, nasze marzenia. Ale przecież są też wartości uniwersalne, bez których żadne z nas nie będzie miało dobrego, pięknego życia. Podczas mojej drogi życiowej, która w pewnym momencie stała się świadomą drogą, poznałam to, co jest niezbędne każdemu do dobrego życia. Może powiesz, że znasz te zasady. To ja Ci tylko dyskretnie przypomnę, że przecież to praktyka, to powtarzanie, czyni nas mistrzami. Praktykujmy więc cały czas. Nie ustawajmy w staraniu. Razem będzie nam raźniej i lepiej. A ja, co pewien czas, będę podpowiadała, gdzie i jak postawić kolejny krok, w podróży zwanej dobrym, szczęśliwym życiem.
Zapraszam Cię do poznania uniwersalnych zasad dobrego życia. Zapraszam Cię do poznania niezbędnika dobrego życia.
Zatem, po tym krótkim wstępie, zabieram nas do wspólnej podróży.
Było mi w życiu dobrze, chociaż czegoś jednak brakowało mi do pełni szczęścia. Zaczęłam się więc zastanawiać, zaczęłam szukać, co jest nie tak, o co mi chodzi. I pierwszą rzeczą, jaką zrozumiałam, było to, że życie dostarcza nam nie tylko dobrych chwil. Życie podsuwa nam też wyzwania, czy tego chcemy czy nie. I tak będzie zawsze.
Ta różnorodność chwil, emocji, uczuć, doświadczeń, przeżyć, jest nierozerwalna z naszym życiem. Ta różnorodność sprawia, że życie jest pełne, a my doświadczamy pełni człowieczeństwa.
Znasz to? Myślałaś, miałaś nadzieję, miałaś wręcz pewność, że jeszcze pokonasz tylko to jedno wyzwanie, tylko tę jedną trudność, że tylko minie ten nie najłatwiejszy czas, i wszystko już będzie dobrze… I wtedy już będziesz szczęśliwa… I tak. Mijało. Bo przecież wszystko mija. Nawet nastąpił czas radości, szczęścia, spokoju… I nagle… trach! Życie kolejny raz powiedziało „sprawdzam”. Może nawet w tym momencie, i w każdym takim kolejnym, pomyślałaś, że los się na Ciebie uwziął. Ale nie, nie uwziął się. I mam dla Ciebie dobrą wiadomość – to jest normalne. Takie jest życie. Im szybciej to zrozumiesz i zaakceptujesz, tym szybciej poczujesz ulgę i radość z przeżywania życia. A im szybciej zaczniesz wzmacniać siebie, znajdować sposoby na ratowanie siebie w takich momentach, tym spokojniej będziesz przemierzała krętą drogą, jaką jest życie. Pozwoli Ci to też nieustannie zachwycać się życiem, mimo że nie zawsze jest ono takie, o jakim marzysz.
Zaakceptuj fakt, że życie nie zawsze będzie takie, o jakim marzysz.
Z wdzięcznością, że wybrałaś się ze mną w tę drogę
Asia