Nie zmienisz innych ludzi

Próbowałaś? No przyznaj się. Przecież każdy z nas próbował. Każdy z nas próbował kogoś zmienić. Czasem były to świadome próby, takie naprawdę z dobrego serca. A czasem odruchowe „dawanie dobrych rad na życie”. I co z tego wyszło? Czy ktoś zmienił się tylko dlatego, że Ty mu sugerowałaś? Nie sądzę. Jeśli nawet się zmienił, to bardziej dlatego, że była już w nim nieodparta chęć zmiany. Tylko ta zmiana potrzebowała iskry, która uruchomi cały proces. I może faktycznie tą iskrą było Twoje zdanie. Bardziej jednak była to Twoja postawa, Twój sposób życia, które potwierdzały, że zmiana, którą proponujesz, naprawdę jest korzystna, a Twoje słowa mają pokrycie w stylu życia, jaki prowadzisz. Bo przecież nie możemy mówić komuś, że alkohol szkodzi, sami pijąc alkohol. Nie możemy mówić dziecku, że ciągłe „siedzenie” w telefonie jest niezdrowe, gdy sami nie potrafimy się od telefonu oderwać. Nie możemy mówić, że zamartwianie się niczemu dobremu nie służy, gdy sami nie potrafimy się od negatywnych myśli uwolnić. Przykładów można mnożyć. Ale po co? Przecież wiesz, o co mi chodzi.

Jakiś czas temu bardzo chciałam poradzić bliskiej mi osobie, żeby starała się żyć najpiękniej, jak to jest możliwe, żeby wykorzystywała wszystko to, co najlepsze dla niej życie przynosi. Ale… powstrzymałam się. Zreflektowałam się bowiem, że sama powinnam naprawdę starać się tak żyć, żeby móc komuś coś takiego radzić. I zaczęłam się starać, ale rady nadal nie dałam i raczej nie dam.

Z kolei inna bliska mi osoba, gdy zauważyłam, że mniej przeklina, to usłyszałam „Asia, ty nie przeklinasz. Marek nie przeklina… Zacząłem zauważać u siebie te przekleństwa i staram się już ich nie używać.” I o to chodzi. To nasza postawa ma zachęcić innych do lepszego życia.

Czy już potrafię nie dawać dobrych rad? Stram się w porę ugryźć w język, ale nie zawsze mi to wychodzi. Są też rady, które daję świadomie. Bardzo świadomie. Z całą moją wrażliwością i empatią. Przecież cały mój blog jest z gatunku „Asia dobra rada”. Ale z tych dobrych rad korzysta, kto chce i na ile chce.

„Asia dobra rada” radzi więc, nie zmieniajmy innych. Sami wprowadzajmy dobre zmiany w swoje życie, a inni niech korzystają z naszego doświadczenia i biorą z niego to, co dla nich jest równie dobre.

Jestem wdzięczna za Twój czas, który mi poświęciłaś.
Asia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *