Do przeszłości wracaj tylko po dobro

Do przeszłości wracaj tylko po dobro, które w niej było.

Przeszłość powinna nas budować. Wręcz powiedziałabym, że takie jest jej zadanie. Wiem, wiem. Mówi się, że nie ma przeszłości, nie ma przyszłości, jest tylko teraźniejszość. Mmmm… Nie do końca się z tym zgadzam. Owszem, to co robimy w teraźniejszości jest najważniejsze, bo decyduje o wartości naszego dzisiejszego dnia i każdego kolejnego. Ale też nasza teraźniejszość opiera się na przeszłości, bo przecież my dzisiejsi wywodzimy się z nas z przeszłości. I tu zaczyna się nasze zadanie. Żeby mieć dobrą teraźniejszość i dobrą przyszłość, musimy z przeszłości wybierać to, co nas buduje, co nas wzmacnia. Musimy wybierać z niej zasoby, a nie to, co podkopuje nasze fundamenty.

Jakoś tak jesteśmy skonstruowani, że rozpamiętujemy to, co nam się w życiu przytrafiło niedobrego. Mielimy to w naszej głowie tysiące razy. Zastanawiamy się, co by było, gdyby to czy tamto nas nie spotkało. Nie potrafimy wybaczyć innym wyrządzonych nam przykrości czy krzywd. Ale też nie potrafimy wybaczyć sobie, że coś zrobiliśmy nie tak. Zauważyłam, że w dzisiejszych czasach wręcz promuje się obwinianie rodziców, nauczycieli, system, religię, za wszystko co nas spotyka niedobrego. Jeśli temu ulegniemy, to staniemy się ofiarami, które nie potrafią wyzwolić się z tego, co ich skrzywdziło i wziąć odpowiedzialność za własne życie, które jest teraz. Spowoduje to, że nie będziemy wierzyli w swoją sprawczość, która jest niezbędnym elementem dobrego życia.

A gdyby tak zatrzymać się nad tym, co przychodzi nam na myśl trudnego z przeszłości i znaleźć w tym coś dobrego? Zaznaczam, że nie jestem zwolenniczką dziękowania za trudności, które mnie w życiu spotkały. Ale próbuję znaleźć dobro w tym, co wynikło z tych trudności. Przychodzą mi na myśl takie przykłady jak mama, która może nie miała dla Ciebie czasu, nie rozumiała Ciebie, nie za bardzo Ciebie słuchała. Ale może zawsze stanęła po Twojej stronie. Może zawsze dbała o pyszną kanapkę, którą zabierałaś do szkoły. Może nauczyła Cię odpowiedzialności, pracowitości. A może jej zachowanie sprawiło, że Ty jesteś rodzicem takim, którego zawsze chciałaś mieć. A szef, który zwolnił Cię z pracy? Może jak teraz o tym pomyślisz, to nie skupisz się na tym, jak było Ci przykro i trudno, tylko na tym, że poradziłaś sobie w tej sytuacji, że znalazłaś rozwiązanie, że właśnie to Ciebie wzmocniło. A nauczycielka od polskiego, która miała swoich faworytów, a Ty czułaś się niezauważona? Może to właśnie dzięki niej lubisz czytać i mówić piękną polszczyzną. A to, że może sama wyrządziłaś komuś krzywdę, sprawiło, że stałaś się bardziej wrażliwym, lepszym człowiekiem.

Zapewne wiesz już o co mi chodzi. O znalezieniu dobra i trzymaniu się go za wszelką cenę. Bo właśnie to dobro, które znajdziesz w przeszłości zbuduje Twoją piękną teraźniejszość.

Życzę nam wszystkim poszukiwań, które nas zbudują i sprawią, że nasze życie będzie coraz piękniejsze.
Asia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *